Overclock.pl » Testy i recenzje » Test 9 myszek dla graczy

Wstęp, platforma testowa, podkładka QcK2012-08-10 20:53:54 |  Kamil Zieliński (Kapitan)

Przypomnę, że w poradniku wymieniliśmy i opisaliśmy kategorie, pod względem których łatwiej jest porównywać i wybierać gryzonia. Są to odpowiednio:

  • Precyzja
  • Ergonomia
  • Wykonanie
  • Funkcjonalność
  • Cena

W ten sposób łatwiej nam jest oceniać i Wam powinno być łatwiej się w tym wszystkim „połapać”.

W przypadku testów zasilaczy, czy np. procesorów wymieniamy tzw. Platformę testową. Dla myszek komputerowych taką platformą jest osoba, która za ich pomocą obsługuje komputer.

Platforma testowa, dobór gier

Otóż nie jestem e-sportowcem tylko osobą, która preferuje granie od chociażby oglądania filmów. W zależności od nadmiaru wolnego czasu, poświęcam wirtualnej rozrywce kilka godzin tygodniowo lub… dziennie. Generalnie rzecz biorąc, sprawdzimy sobie jak zachowują się myszki w grach, zwykłej pracy i testach syntetycznych, do których sam podchodzę z dystansem, gdyż nie posiadam precyzyjnej aparatury pomiarowej. Poza tym, zachowanie gryzoni w testach syntetycznych nie jest aż tak ważne, jak podczas normalnych zastosowań. Podam wam pewien przykład: ponoć przy projektowaniu McLarena MP4-12C inżynierowie dostali na papierze osiągi Ferrari 458 Italia i mieli zrobić wszystko, aby ich samochód był ogólnie rzecz biorąc lepszy. Faktycznie, biorąc pod uwagę suche dane techniczne, udało się pobić Italię. Ale czy MP4-12C to auto lepsze? Może i tak, co nie zmienia faktu, że większość osób z branży motoryzacyjnej woli Italię. Podobnie jest z myszkami komputerowymi. Co z tego, że produkt X zapewnia lepsze osiągi niż Y, skoro to Y jest dla nas po prostu lepsze?

Jeśli zaś chodzi o dobór gier, to ten był następujący:

Battlefield Bad Company 2 (multiplayer) – gra wykorzystywana przeze mnie od pierwszego testu myszek na overclock.pl. Jest to FPS osadzony we współczesnych realiach. Daje możliwość wykorzystywania różnorodnego uzbrojenia i dostosowania przyrządów optycznych poszczególnych broni. Dodatkową atrakcją są pojazdy takie jak transportery, czołgi czy śmigłowce, którymi możemy „śmigać” po dużych mapach.

Battlefield 3 (multiplayer) – z zakupem miałem się wstrzymać aż do skończenia testu myszek, po to by nie wprowadzać zamętu, ale okazało się, że zbliżona mechanika obu gier stawia myszkom bardzo podobne wymagania. Główna różnica, to poza nowym silnikiem Frostbite 2.0, trochę zmienione tempo akcji i zupełnie nowe mapy, które są moim zdaniem słabsze niż w Bad Company 2. Z tego względu moim ulubionym serwerem stał się taki, na którym to ustawiono dwie mapy i tryb death match. Jeśli zaś chodzi o wymagania jakie stawiają obie gry nam i myszkom, to konieczność obsługi różnych broni na otwartych i zamkniętych przestrzeniach, wykorzystywanie dodatkowych akcesoriów takich jak apteczka, defibrylator, czy chociażby nóż. Aby sprawdzić przyciski boczne, przypisywałem im poszczególne akcje, w tym na początku dokładne celowanie. W Bad Company 2 dość często używałem noża, przez co przypisanie prawemu przyciskowi cięcia miało sens. W trójce nie dziabnąłem w ten sposób jeszcze nikogo, dlatego w pewnym momencie przywróciłem domyślne ustawienia gry.

Unreal Tournament – jest to jedna z moich ulubionych gier. „Nierealny” miał premierę  kilkanaście lat temu i zdążyłem zamęczyć podczas gry niejedną myszkę. Starcia toczyłem głównie w trybie death match z maksymalną liczbą botów na mapach Liandri i Morpheus. Do gry w sieci LAN wkraczała również moja siostra.

Company of Heroes (tryb potyczka) – znakomity RTS osadzony w realiach II wojny światowej. Od naszej szybkości, zwłaszcza w początkowej fazie gry, zależy rozbudowa bazy i pozyskiwanie kolejnych punktów kontrolnych, a co za tym idzie kolejno walka i zwycięstwo lub porażka. By wygrać, trzeba szybko myśleć i działać. Mysz odgrywa tu rolę równie wielką, co w grach FPS.

Podkładki – SteelSeries QcK Barbarian Edition

Wykorzystywane przeze mnie podkładki to Epic Gear Hybrid Pad oraz Steel Series QcK Diablo Limited Edition. Hybrid Pad opisywałem przy okazji testów myszki Meduza, zaś z QcK wcześniej jeszcze nie miałem do czynienia i z tego względu poświęcę jej teraz trochę miejsca.

Jest to egzemplarz z limitowanej edycji, zaprojektowany przy okazji premiery gry Diablo III. Szczerze mówiąc, zwykle jestem pesymistycznie nastawiony do kolekcji sprzętu nastawionego pod klimat jednej konkretnej gry. Często od standardowej edycji odróżnia się jedynie wizualnie – kolorystyką i dużo wyższą ceną. W przypadku podkładek jesteśmy w stanie to przełknąć. Miejsca na jakąś ciekawą grafikę jest sporo, w końcu podkładka mierzy sobie 32 centymetry szerokości i 27 wysokości. Wykorzystano postać Barbarzyńcy, choć w ofercie producenta znajdują się również podkładki zainspirowane innymi bohaterami z gry.

 

Nasz barbarzyńca to olbrzymie monstrum, postury której nie powstydziłby się sam Robert „Hardkorowy Koksu” Burneika. Jeśli wikingowie po śmierci trafiali do piekła, to być może wyglądają tam właśnie tak. Od strony wizualnej podkładka prezentuje się bardzo dobrze, do gustu przypadł mi ogólny projekt jak i lekko wypłowiała kolorystyka.

Większe znaczenie od obrazka ma materiał, z którego wykonano podkładkę. Skoro czytacie test myszek dla graczy, zakładam, że coś o podkładkach QcK nieraz Wam się o uszy lub oczy obiło. Powinniście zatem wiedzieć, że jest to typowa szmacianka. Podkładka została wykonana z elastycznego, płóciennego materiału, ma grubość 2mm i w związku z tym łatwo można ją zwinąć w rulon jak naleśniki. SteelSeries QcK Barbarian Edition zapewnia balans pomiędzy kontrolą, a szybkością ruchu gryzonia, którego będziemy po jej powierzchni ślizgać. Przynajmniej w codziennej pracy, takiej jak przeglądanie stron WWW czy edycja fotografii sprawdza się bardzo dobrze. Jeśli zaś chodzi o gry, to każdy ma w tym względzie inne preferencje. Struktura wierzchniej warstwy materiału jest zupełnie inna niż w podkładkach Razer Goliathus Control czy tT eSports Conkor, przypomina bardziej Hybrid Pad. Mimo tego podobieństwa, większość myszek na QcK nie ślizga się tak gładko.

 

Po dwóch miesiącach rozjeżdżania myszkami i gniecenia rękami z podkładką nie stało się nic złego. Obawiałem się, że atakowane krawędzie podkładki postrzępią się i poszarpią, aż wstyd będzie odesłać podkładkę z powrotem. Swoją drogą, ciekawe czy ktoś przyjąłby tłumaczenie, że podkładkę zniszczył topór samego barbarzyńcy? Zadowolony jak Kapitan Bomba z mojego awatara na forum, stwierdzam, że podkładka zniosła trudy testów lepiej niż ja.

Nawigacja

 
  Następna Ostatnia
  • Cooler Master
  • Cenowarka.pl
  • Seagate
  • Chieftec
  • Zotac
  • Asus
  • XFX
  • Gigabyte
  • Aquatuning.pl
  • Enermax
  • Intel Corporation
  • BenQ