Overclock.pl » Testy i recenzje » Test 9 myszek dla graczy

SteelSeries Sensei Fnatic Edition2012-08-10 20:53:54 |  Kamil Zieliński (Kapitan)

Edycja specjalna wyjątkowej myszki - tak w skrócie można opisać Sensei Fnatic Edition. Cofając się wspomnieniami do ubiegłego roku, chciałbym przywołać emocje, jakie budziła testowana przeze mnie jesienią mysz Xai. Urok tej ascetycznej konstrukcji na swój sposób hipnotyzował, podobnie jak precyzja zastosowanego sensora. Kilka miesięcy później sprawdziłem Sensei. Poprawiono jeszcze parametry myszki i pracę przycisków dodatkowych, zmieniono materiał zewnętrzny, dodano podświetlanie. Pewny niedosyt pozostawiała mi jedynie szara obudowa.

Opakowanie

Zainteresowanych odsyłam zarówno do recenzji Sensei jak i Xai. Opakowanie Sensei Fnatic Edition praktycznie niczym nie różni się od innych gryzoni tej marki. Oczywiście zmieniono grafikę na froncie myszki, dodano logo Fnatic - australijskiej drużyny e-sportowej. Niestety jego zawartość jest dość uboga, jak na edycję specjalną, brakuje mi tu ciekawego gadżetu, w postaci chociażby pokrowca na myszkę.

Budowa i wygląd

Kolory pomarańczowy, czarny i biały to barwy rozpoznawcze tej gamingowej drużyny. W ten sposób pomalowano myszkę, co nie podobało mi się, gdy oglądałem jej zdjęcia. Złe odczucia minęły gdy wyjąłem gryzonia z pudełka. Nie lubię trzeci, a w zasadzie czwarty raz pisać o tym samym (XAI, Sensei, Kana) dlatego w skrócie przypomnę, że mamy do czynienia z konstrukcją symetryczną (czyli nadającą się również dla leworęcznych), klasyczną do bólu, wzorowaną na Microsoft IntelliMouse. Oryginalną Sensei miałem w dłoni ponad pół roku temu, jednak mam wrażenie, że materiały użyte w Fnatic Edition są zupełnie inne. Tam góra była szaro-srebrna błyszcząca i dość śliska, tu natomiast jest czarna, gładka i mniej… śliska (tym samym cofam argument z 2011, że obie myszki różnią się jedynie kolorem). Ciekawostką są boki. Pierwszy raz w życiu widzę myszkę z białymi bokami. Początkowo byłem pewien obaw, że na białym kolorze łatwo dostrzeżemy brud, rysy itd. W rzeczywistości tak jest, jednak zabrudzenia można błyskawicznie usunąć chusteczką, a lakier się nie rysuje. Boki są tak gładkie, że aż przyklejają się do palców. Co najważniejsze – w rzeczywistości wyglądają bardzo dobrze. Biała jest również część pomiędzy lewym i prawym przyciskiem myszki. Tam umieszczono pomarańczowy scroll z podświetlaną obwódką, za nim przycisk do zmiany DPI wraz z diodą sygnalizującą poziom czułości i z tyłu zamiast logo firmy SteelSeries napis „FNATIC” również świecący. Pod spodem trzy duże ślizgacze, laserowy sensor i wyświetlacz, który umożliwia nam wgląd do poszczególnych funkcji myszki, bez konieczności instalowania oprogramowania na komputerze. Naszą specjalną edycję podłączymy do komputera porządnie oplecionym przewodem z filtrem ferrytowym, zwieńczonym pozłacaną wtyczką USB.

 

Oprogramowanie

Szukając sterowników do Sensei Fnatic Edition zostałem odesłany do tych od zwykłej Sensei. Prawdopodobnie są one na tyle elastyczne, by bez większych problemów obsłużyć większość gryzoni Steel Series. Od strony graficznej interfejs jest estetyczny, czytelny i działa bez oporów nie wywołując żadnych konfliktów. Mamy tu 5 zakładek:

Buttons – umożliwia przypisanie funkcji poszczególnym przyciskom i nagrywanie makr

On-Board Profiles – służy do zarządzania profilami

Settings – ustawienia CPI (dwa poziomy) w zakresie od 1 do aż 11400 CPI (które to działa podobno gdy podłączymy do komputera kilka monitorów). Oprócz tego zajmiemy się tu parametrem zwanym ExactLift, ExactAccel, ExactAim, Freemove, które to wyjaśniłem w poradniku. Jeszcze niżej dostosujemy ustawienia wyświetlacza (jasność, kontrast) i wkleimy mu obrazek, który będzie wyświetlał. Takowy stworzyć możemy sobie sami lub pobrać ze strony producenta. Jeszcze niżej dobierzemy podświetlanie obszarów takich jak obwódka rolki, diodka przy przycisku do CPI, czy napis z logo FNATIC. Teoretycznie możemy dobrać kolory spośród kilku milionów jak w zwykłej Sensei. Praktycznie przynajmniej jedna diodka za rolką nie odwzorowuje odpowiednio dobranego przez nas koloru. Na samym dole jeszcze ustawienia częstotliwości przesyłania danych i możliwość powrotu do fabrycznych ustawień. Zakładka Properties umożliwia nam ustalić przynależność poszczególnych profili do włączonych aplikacji. Jeśli dla danej gry przypiszemy wybrany profil, to zawsze przy uruchamianiu tej aplikacji myszka wybierze odpowiednie ustawienia. W zakładce Statistics możemy zmierzyć ilość kliknięć poszczególnymi przyciskami. Udało mi się kliknąć lewym przyciskiem 10 razy w ciągu sekundy i pewnie bawiłbym się tym dalej, ale w końcu trzeba dokończyć tekst.

Oto wyświetlacz pod spodem myszki.

Sensor

Jak zawsze, genialną pracę laserowego Avago wspomaga szereg technologii SteelSeries. Nad całością czuwa wbudowany procesor oparty na architekturze ARM, który, co ciekawe, sprawia, że pod spodem myszka lekko nagrzewa się pewnym miejscu. Tylko te najlepsze gryzonie duńskiej firmy, pozwalają na zmianę tak wiele ustawień np. predykcji, akceleracji pozytywnej i negatywnej, LOD itd. Dzięki temu graficy komputerowi sprawią, że rysowane przez nich linie staną się idealnie proste (lub wprost przeciwnie, poszarpane), miłośnicy przyrządów optycznych karabinów snajperskich w grach mogą wspomóc się działaniem akceleracji, która spowalnia ruch i pomaga celować, zaś fani szybkiego obracania również mogą wspomóc się tym samym zjawiskiem, które dla odmiany pozwoli im na jeszcze szybsze ruchy. Wszystko to można dowolnie konfigurować i regulować w kilkustopniowej skali. Nadal jest genialnie.

 

Chwyt i kontrola

W ubiegłym roku trochę narzekałem, że pewną górną powierzchnię Xai zastąpiono plastikiem udającym metal. Tym razem, wszystko zostało wykonane dokładnie tak, jakbym sobie tego życzył. Wszystkie przyciski pracują jak dla mnie idealnie, stawiają lekki opór, wycofują się jak należy i przy tym doskonale brzmią. Na szczególne uznanie zasługuje rolka. Dźwięk mechanizmu jest przyjemny dla ucha, opór stawiany przez rolkę jest odpowiednio dobrany zarówno gdy przewijamy, jak i wtedy gdy chcemy ją wcisnąć. Jeżeli pamiętacie, jak narzekałem na konfigurowanie myszy za pomocą rolki, przycisku do zmiany DPI i ekranu pod myszką w Xai, tak tym razem powinniście o tym już kompletnie zapomnieć. Proporcje i waga urządzenia są dobrane optymalnie i wolę Sensei niż nawet najbardziej wyprofilowane myszki z możliwością dostosowania ciężaru. Najważniejsze powinno być odpowiednie ułożenie przewodu, tak by nie obcierał o podłoże i nie powodował tarcia.

Nawigacja

Pierwsza Następna  
  Następna Ostatnia
  • Cooler Master
  • BenQ
  • Intel Corporation
  • Asus
  • Enermax
  • Cenowarka.pl
  • Aquatuning.pl
  • Chieftec
  • Zotac
  • Gigabyte
  • XFX
  • Seagate