Overclock.pl » Testy i recenzje » Test 9 myszek dla graczy

Podsumowanie2012-08-10 20:53:54 |  Kamil Zieliński (Kapitan)

SteelSeries Sensei Fnatic Edition

Mysz sprawdza się dobrze w każdych warunkach, a precyzja i wykonanie powalają. Sensei Fnatic Edition jest tak dobra, że zapominam o innych myszkach, nie chcę ich mieć ani testować. Być może nie ma rzeczy idealnych, te stają się idealne dopiero w oczach niektórych osób. Główne zmiany w stosunku do tak dobrej przecież Sensei, to poprawa użytych materiałów. Te jednak wpływają pozytywnie na kontrolę gryzonia i klikanie przyciskami. Tym razem faktycznie osiągnięto ideał. Jeżeli potrzebujecie czegoś tak doskonałego – polecam.

W skrócie:

Nie wiem, czy człowiek wymyślił słowa, mogące opisać tą mysz, tak samo jak nie wiem, czy jest sens jeszcze ją dłużej chwalić. Zgłaszam tylko jedno, jedyne zażalenie – dlaczego do edycji specjalnej nie dołożono ciekawych dodatków? Przecież cena i tak jest już dość wysoka.

Revoltec Fight Mouse Elite

Stosunek cena/jakość jaki oferuje mysz Revoltec sprawia, że z czystym sumieniem mogę ją polecić praworęcznym graczom z większą dłonią. Jeśli już kupicie mysz, pamiętajcie by po ustawieniu odpowiedniego poziomu Lift zmienić w sterownikach jego przeznaczenie, by nie wciskać go przypadkowo. Warto przypisać mu inną funkcję. Od porządnego wykonania całości lekko odstaje malowanie przycisków dodatkowych, które jak na mój gust wygląda trochę tandetnie. Mam nadzieję, że z zaczepem na wymieniane panele boczne z czasem nie stanie się nic złego. Polecamy!

W skrócie:

Jedna z tańszych myszek z laserowym sensorem Avago. Świetny współczynnik cena/jakość!

 

Logitech G9

Logitech G9 ma wszystko co powinna mieć highendowa mysz dla graczy. Obudowę wykonano z dobrych jakościowo materiałów, zaś możliwość zmiany nakładki, a co za tym idzie kształtu myszki faktycznie się przydała. Do tego, zmieniać można również wagę, chociaż nawet mysz bez obciążników jest stosunkowo ciężka i grałem właśnie bez nich. Sensor laserowy nie jest ani najlepszej, ani najgorszej jakości, myślę że dla większości osób będzie on wystarczający. Naprawdę ciężko jest mi znaleźć jakąś sensowną wadę gryzonia. Złe działanie kursora na podkładce SteelSeries mogły spowodować nowe ślizgacze naklejone na te stare, co z kolei spowodowano wyższą niż zakładał producent odległość pracy sensora od podłoża (patrz: LOD). Polecam zarówno nowe jak i używane egzemplarze G9, a także „w ciemno” mogę polecić Wam model G9x.

W skrócie:

Recenzja powinna dać Wam do myślenia, że szukając nowego gryzonia warto rozejrzeć się za… starym, używanym G9. W ten sposób za niewielkie pieniądze można nabyć mysz dobrej jakości. Jeżeli macie więcej gotówki i preferujecie nowy sprzęt, Logitech G9x polecam w ciemno, wierząc, że to nowy i lepszy sensor umieszczony w tej samej obudowie.

 

Tt eSPORTS Theron

Podłączony i świecący Theron ma bardzo wiele uroku i po mojemu jest najładniejszą myszką jaką testowałem. Poza tym jest to konstrukcja dość ergonomiczna i precyzyjna zarazem. Oferuje możliwość regulacji wagi, ma dobre ślizgacze i sporo dodatków, wśród nich użyteczny pokrowiec przydatny do transportu gryzonia. Jedynie cena mogła by być trochę niższa…

W skrócie:

Naprawdę ładna i ergonomiczna konstrukcja z dobrym sensorem. Najniższa cena w Polsce to w tej chwili około 220zł. Jest to kwota adekwatna, do tego co otrzymujemy w zamian, ale 40zł taniej i zakup byłby bardzo korzystny.

 

Cooler Master Storm Xornet

Mysz przyjemnie zaskoczyła mnie jakością wykonania, najlepszymi ślizgaczami spośród wszystkich gamingowych gryzoni. Niska cena sprawia, że jest to produkt zdecydowanie warty uwagi.

W skrócie:

Doskonała  dla początkujących i średniozaawansowanych graczy mysz, która sprawiła, że firma Cooler Master Storm przestała mi się kojarzyć jedynie z obudowami i „wiatrakami”. Bardziej wymagającym polecam model Spawn, z lepszym sensorem.

Tt eSPORTS Black Element

Najciekawszym pomysłem jest sylwetka myszki. Zwężająca się w tylnej części konstrukcja, obserwowana z profilu jest dość delikatna i w zasadzie elegancka. Niestety projekt został chyba nie do końca przemyślany, bowiem umieszczenie dodatkowych przycisków poza zasięgiem kciuka sprawia, że są one nieużyteczne. Kształt i budowa myszki powodują, że brakuje jej „gamingowego zacięcia” i w grach FPS zdecydowanie lepiej sprawowały się konstrukcje szersze i krótsze. Dziwne, jak na myszkę firmy tworzącej dla poprzednio testowanych gryzoni tak urodziwe i dobrze działające oprogramowanie, jest też GUI Black Element. Myszka dość często miała problemy z zapamiętaniem ustawionego poziomu DPI. Podświetlenie w stylu Razer Krait z pewnością dodaje uroku, ale spośród 5 możliwych kolorów podobał mi się jedynie czerwony. Na pochwałę zasługuje dobry sensor, ślizgacze i standard dla myszek Tt eSPORTS, czyli możliwość regulacji wagi wraz z ilością dodatków, w tym użytecznym pokrowcem na myszkę. Wszystko to w cenie wynoszącej ponad 200zł.

W skrócie:

Największe zalety myszki to jakość zastosowanych materiałów i dobry sensor. Największe bolączki to przyciski dodatkowe, których w myszce dla graczy MMORPG powinno być dużo i dobrze rozmieszczonych. Nie każdemu przypadnie do gustu wąski tył myszki. Całość do kupienia w sprawiedliwej dla kupującego i sprzedawcy cenie, przekraczającej trochę 200zł.

 

A4 Tech Xgame Opto Oscar x748

Wielka szkoda, że nie trafiłem na egzemplarz z sensorem Avago. Wówczas recenzja, a przynajmniej jej druga część z pewnością miałaby pozytywny wydźwięk i ostatecznie myszka prawdopodobnie dostała by rekomendację. Choć wizualnie nie zachwyca, to sama obudowa jest jak najbardziej w porządku i jest to zdecydowanie największa zaleta X7. Drugą jest cena – to jedna z najtańszych myszy dla graczy. Miłym dodatkiem od A4Tech są dodatkowe ślizgacze, szkoda że nie oferują ich za darmo producenci myszek kilka razy droższych. Czytelnikom polecam prześledzić temat „prawdziwej” X748 w Internecie. Jeśli jesteście zainteresowani zakupem, poszukajcie rewizji z sensorem ADNS-3080.

W skrócie:

Rewizje z droższym sensorem, mógłbym polecić z czystym sumieniem. Myszka testowana przeze mnie nadaje się dla mniej wymagających, początkujących graczy.

Gigabyte Aivia M8600

Z uwagi na symetryczną budowę, mysz polecam leworęcznym osobom, dla których nawet metr kabla na biurku jest nie do przyjęcia. Do tego najlepiej, by docelowi odbiorcy mieli dłoń wielkości bochenka chleba i trzymali mysz za pomocą samych palców. Pozostałe osoby najlepiej zrobią, rozglądając się za czymś innym, przebierając choćby w „przewodowej” ofercie Gigabyte. Wśród nich są znajdują się modele godne polecenia.

W skrócie:

Niestety na samo opakowanie czy gryzonia wiecznie nie będziemy się patrzeć i gdy w końcu zechcemy go trochę poużywać, okazuje się, że konstrukcja choć wygląda dobrze, to niestety jest źle zaprojektowana. Wszystko to wina plastiku – gdyby ktoś pokrył kluczowe części myszki gumą powinno być o wiele lepiej.

SteelSeries Kana

Kana trochę mnie zawiodła. Przeciętny sensor zamknięto w obudowie, która nie wyróżnia się niczym specjalnym. Mysz jest trochę źle wyważona, nie oferuje nic nadzwyczajnego, w dodatku kosztuje o wiele za dużo, to jest około 150zł. W tej cenie można nabyć całkiem niezłą mysz laserową, lub porządną optyczną razem z dobrą podkładką. Leworęczni fani firmy, mogą rozejrzeć się za używanym modelem myszki Kana. Obudowa dobrze znosi kontakt z dłonią, także nie powinna zbyt szybko się zniszczyć, a po wymianie ślizgaczy na teflonowe, myszką powinno dać się ruszać równie żwawo, co droższymi, laserowymi modelami.

W skrócie:

Kana to średniak. Nie wyróżnia się niczym specjalnym. Nie jest na tyle dobra by ją polecić, ani na szczęście na tyle kiepska, by wizerunek firmy jakoś ucierpiał. Zaporowo powinna podziałać wysoka na nasze warunki cena.

Nawigacja

Pierwsza Następna  
 
  • Cooler Master
  • Chieftec
  • XFX
  • Enermax
  • Aquatuning.pl
  • Asus
  • Seagate
  • Intel Corporation
  • Zotac
  • Cenowarka.pl
  • Gigabyte
  • BenQ