Overclock.pl » Testy i recenzje » Test zasilacza SilentiumPC Deus G1 600 W

Strona wtórna2012-12-20 09:35:00 |  Łukasz Sierant (sido107)

Na stronie wtórnej wykorzystano kondensatory elektrolityczne wyprodukowane przez Chengx (tak, wiemy, Wam też ta firma nic nie mówi). Wszystkie są certyfikowane do pracy przy maksymalnej temperaturze 105 stopni Celsjusza, co powinno zapewnić długie i bezawaryjne działanie zasilacza.

Sekcja prostowania jest oparta o elementy pasywne i aktywne. Oznacza to, że wykorzystano 10 A prostowniki Schottky’ego, w tym wypadku S20C45CE firmy MOSPEC Semiconductor, które generują napięcie +3,3 V. Za linię +12 V odpowiadają tranzystory MOSFET M6020AP (brak specyfikacji). Niestety, nie mogliśmy dojrzeć elementów odpowiedzialnych za linię +5 V, jednak podejrzewam, że znaleźlibyśmy kolejne diody.

Na stronie wtórnej znajdują się trzy cewki, co mówi nam, że regulacja odbywa się indywidualnie. Czy to dobrze? Jak najbardziej tak, choć wiemy, że każdy chętniej widziałby tutaj moduły DC-DC - ale to nie ta półka cenowa.

Stronę wtórną monitoruje chip SITRONIX ST9S429-PG14, który jest przemianowany na Unisonic S3515. Układ ten obsługuje takie zabezpieczenia jak OVP, UDP, OCP. Monitorowane są linie +3,3 V, +5 V oraz dwie linie +12 V.

Strona lutowania jest wykonana dobrze, ale tylko dobrze. W wielu miejscach można zauważyć nadmiar cyny. Miejsca lutów okablowania także nie wyglądają zbyt estetycznie. Poza tym nie jest źle jak na budżetową jednostkę.

Nawigacja

Pierwsza Następna  
  Następna Ostatnia
  • Seagate
  • Zotac
  • XFX
  • Cenowarka.pl
  • Chieftec
  • Intel Corporation
  • Aquatuning.pl
  • Gigabyte
  • BenQ
  • Asus
  • Cooler Master
  • Enermax