Overclock.pl » Testy i recenzje » Chłodzenie wodne - kompleksowy poradnik

Montaż – praktyka, cz.12014-06-12 19:45:00 |  Grzegorz Iwan (ivanov)

Gdy jesteśmy gotowi, rozkładamy się ze wszystkimi częściami oraz narzędziami i przystępujemy do pracy.

Przyjmujemy, że w tej chwili cały komputer jest w częściach i obudowa jest pusta. Tak będzie zdecydowanie najwygodniej.

Stare poradniki radzą, by układ złożyć poza komputerem, a następnie go włożyć do obudowy i zamontować. Jednak w dobie rozbudowanych układów, rezerwuarów w zatokach, chłodnic poza obudową, bloków full-cover oraz konfiguracji multi-GPU wiemy, że jest to nierealne założenie.

Mała uwaga - zdjęcia prezentujące układ autora artykułu pochodzą z kilku różnych rewizji projektu. Oznacza to, że nie jest zachowana dokładna ciągłość chronologiczna projektu.

 

Bloki

Na początek proponujemy pozakładać wszystkie bloki wraz z ewentualnymi backplate’ami.
Zdajemy sobie sprawę, że niektórzy tego nie cierpią, ale czytamy instrukcję producenta i postępujemy według zawartych w niej wskazówek. W szczególności w przypadku bloków full-cover.

Pastę i thermalpady o odpowiedniej grubości stosujemy dokładnie tam, gdzie jest to napisane, a nie według własnego uznania. Jest to bardzo istotne, gdyż w inny sposób blok nie będzie miał kontaktu ze wszystkimi elementami, które ma chłodzić (co może poskutkować ich spaleniem). W najlepszym wypadku docisk będzie nieodpowiedni, co przełoży się na podwyższone temperatury.

Chłodzenie wodne - kompleksowy poradnik

 GTX 580 z założonym blokiem BitsPower Black Freezer.

 

Przy instalacji bloków full-cover należy wziąć pod uwagę obecność śledzia przy karcie graficznej oraz portów wejść/wyjść przy płycie głównej, jeśli chcemy odwracać te podzespoły do góry nogami. Aby ułatwić sobie pracę, można podłożyć pod blok np. gruby drewniany klocek.

Uważamy podczas montażu bloków. Nie jest to często spotykane, ale zdarza się, że producent popełni pomyłkę przy projektowaniu bloku i w rzeczywistości nie pasuje on na element, na który w teorii powinien. Tak więc nie robimy niczego na siłę. Czasami wystarczy spiłować przeszkadzający element. Ewentualnie możemy też ratować się gwarancją producenta.

Jednak może nas czekać większa i dużo bardziej niemiła niespodzianka. Otóż bardzo rzadko zdarza się, że blok pomimo tego, iż pasuje, to powoduje zwarcie w podzespole, na który został założony. Aż do momentu uruchomienia komputera wszystko wygląda dobrze.

Przykładem są bloki EKWB full-cover na karty MSI HD 7970 Lightning. Ich pierwsza rewizja uśmiercała karty. Firma po fali reklamacji wprowadziła drugą rewizję bloku, która nie była „szkodliwa” dla sprzętu. Bloki na pierwszy rzut oka są nie do rozróżnienia, gdyż druga rewizja została wprowadzona „po cichu”, by nie powodować strat wizerunkowych.

Często w Internecie można natknąć się na filmiki prezentujące z detalami - krok po kroku - w jaki sposób zamontować dany blok na kartę, lub płytę główną. Taka „instrukcja” ma szansę być pomocna, w szczególności dla początkujących wodniaków.

Chłodzenie wodne - kompleksowy poradnik

Kadr z filmiku prezentującego montaż bloku na GTX 580. Źródło: Vimeo, autor: Matthew Delisle.

Ogólnie trzymamy się czterech zasad:

  1. Śruby dokręcamy każdą po trochę. Co pewien czas zmieniamy śrubę na kolejną (najlepiej po przekątnej). I tak aż do skutku. Dzięki temu blok nie będzie krzywo założony i jego docisk będzie równomierny.
  2. Dokręcanie śrub przeprowadzamy z wyczuciem i kontrolujemy, czy PCB elementu, na którym mocujemy blok, nie zaczyna przypadkiem przypominać kształtem banana.
  3. Jeśli mamy w planach zastosowanie sprężyn na śrubach, nie ściągamy ich do końca, gdyż przestają pełnić swoją funkcję. Każdej sprężynie zostawiamy lekki „oddech”.
  4. Jeśli mamy przykręcić śruby mocujące bloki bez zastosowania sprężyn, to przykręcamy je tylko do momentu, aż poczujemy opór. Wówczas zaprzestajemy dokręcania. Wiemy, że bardzo korci, aby dociągnąć śruby aż kompletnego oporu. Jednak możemy Wam zagwarantować, że w takim wypadku wygniecie laminat elementu, na którym znajduje się blok. Nie tylko jest to „niezdrowe” dla tego elementu, ale też blok nie będzie przylegał w sposób właściwy (w szczególności w okolicach śrub).

Dobrym pomysłem po montażu bloku (w szczególności full-cover) jest jego odkręcenie i skontrolowanie, czy wszystkie elementy dolegają jak trzeba. Zwracamy uwagę na takie elementy jak np. dobrze rozprowadzona pasta termoprzewodząca i odbite ślady odpowiednich elementów na termopadach. Jeśli wszystko „gra”, to przykręcamy blok już „na serio”. Do „kontrolnego” montażu można użyć najtańszej pasty, aby nie marnować drogich specyfików, które potrafią kosztować 10zł za gram. Dopiero przy drugim montażu starannie aplikujemy docelową pastę. Przed ostatecznym montażem warto zadbać o dokładne oczyszczenie wszystkich zabrudzonych powierzchni.

Uwaga!

  • Przy mocowaniu backplate upewniamy się, czy nie powoduje on zwarcia nóżek na PCB.
  • W przypadku zakładania bloku mocowanego tylko na dwóch śrubach na układy z odsłoniętym rdzeniem warto zastosować termalpady, zamiast pasty. Pad jest w stanie nieco zamortyzować nacisk, jaki blok wywiera na chip i tym samym do pewnego stopnia zapobiec ukruszeniu układu.

 

Chłodnice, pompka, rezeruar

  1. Najpierw montujemy zasilacz. Jeżeli mamy dużą obudowę i jego późniejszy montaż nie będzie utrudniony, to możemy odłożyć jego montaż na późniejszy moment.
  2. Następnie przechodzimy do montażu chłodnic w miejscach, w których to zaplanowaliśmy. Chyba, że mają znajdować się z dala od obudowy.

Zasilacz przyda się nie tylko ze względu na wygodę instalacji, ale też z uwagi na to, że dociąży dół obudowy, przez co będzie ona bardziej stabilna. Zakładamy, że używana obudowa ma zasilacz montowany na dole.

Wraz z chłodnicami montujemy wentylatory oraz ewentualne shroudy i uszczelki lub podkładki. Robimy przymiarkę płyty głównej, bo może się zdarzyć, że niektóre wentylatory należy przykręcić po montażu płyty, co jednak z pewnością będzie mniej wygodne.

Jeśli mamy kupiony dodatkowy osprzęt do pompki, typu top, to montujemy go na tym etapie.

Następnie montujemy:

  • płytę główną,
  • karty graficzne (w sytuacji, gdy są wyposażone w bloki),
  • rezerwuar,
  • pompkę

Wszystkie powyższe elementy możemy umieszczać w kolejności, która będzie nam najbardziej odpowiadać.

Uwaga! Upewnijmy się, czy wybrane kable muszą zostać poprowadzone pomiędzy płytą główną a tacką płyty głównej. Przy zamontowanej płycie (i dodatkowo układzie LC) zorientowanie się o tym fakcie w nieodpowiednim momencie byłoby wysoce frustrujące.

 

Złączki

Gdy prawie gotowy układ jest już zamocowany w obudowie, przystępujemy do przykręcania:

  •  wszystkich złączek oraz ewentualnych mostków multi-GPU,
  • przepływomierzy,
  • czujników temperatury.

W przypadku, gdy mamy złączki skręcane, to montujemy je rozkręcone.

Chłodzenie wodne - kompleksowy poradnik

Orange Vintage - wszystkie złączki na miejscu.

Przy skręcaniu zwracamy baczną uwagę, czy złączki są na pewno dobrze przykręcone. O-ringi powinny być niewidoczne. Nie dokręcamy złączek leciutko, tylko dosyć mocno. Choć z drugiej strony nie ma potrzeby wkładania w to bardzo dużej siły. Tym bardziej, gdy mamy topy z pleksi. Klucz nie będzie potrzebny, tą czynność możemy wykonać ręcznie. Zwracamy uwagę na to, czy złączki wkręcamy na pewno prosto, aby nie zniszczyć gwintów. 

Uwaga! Przed wkręceniem każdej złączki upewniamy się, czy znajduje się na niej o-ring! Może się zdarzyć, że pomiędzy złączkę a element, w który ją wkręcamy dostanie się kabel. Zwracajmy uwagę na tego typu drobiazgi, gdyż zakleszczony kabel może dać wrażenie prawidłowego dokręcenia, a gwarantuje przeciek.

Po przykręceniu złączek, jeszcze raz sprawdzamy jakość wszystkich połączeń. Przy inspekcji wzrokowej warto pomóc sobie latarką.

 

Węże

Przychodzi pora na połączenie ze sobą wszystkich elementów. Jeśli instalacja węży „zablokuje” możliwość zamontowania niektórych elementów (np. karty dźwiękowej), to rzecz jasna instalujemy je w pierwszej kolejności.

Chłodzenie wodne - kompleksowy poradnik


Najistotniejsze jest dobranie odcinków węża o odpowiedniej długości. Lepiej uciąć odcinek z zapasem i parokrotnie go „przykrawać”, niż przyciąć raz „na styk”, by później się okazało, że jednak są minimalne braki. Wąż przycinamy możliwie równo, tak by nie powstawały skosy na jego końcówkach.

Odcinki węża powinny tworzyć łuki. Nie zakładamy go „po prostej”.

Gdy stosujemy sprężyny na węże, trzeba je dociąć na odpowiednią długość i zaaplikować właśnie na tym etapie prac.

Nadchodzi moment, w którym po raz pierwszy będziemy musieli użyć siły – zakładamy węże na złączki. W tym celu przygotowujemy sobie wspomniany w przygotowaniach garnek/kubek z gorącą wodą.

  1. Namaczamy na chwilę końcówkę węża, by stał się bardziej elastyczny.
  2. Następnie wciskamy go na złączkę. Uważamy przy tym, by nie uszkodzić elementów, do których złączka jest przykręcona. Np. zwróćmy uwagę, by nie wyłamać karty graficznej ze slotu PCI Express.
  3. Węże zakładamy na złączki do końca. Do uelastycznienia węża nie stosujemy żadnego ognia (np. zapalniczki)!

 Trzeba uczciwie przyznać, że zakładanie węża może być czasem dosyć frustrujące.

Uwaga!

  • Jeśli zakładamy węże na blok, który trzyma się tylko na dwóch śrubach i jest zamontowany na „gołym” chipie, podwajamy naszą ostrożność. Wystarczy jeden fałszywy ruch, by blok się przekrzywił i ukruszył krzemowy rdzeń.
  •  Dokładnie sprawdzamy, czy wąż nie jest w jakimś punkcie załamany!
  • Uważamy, aby już zamontowane węże nie powodowały zbytnich naprężeń na bloku trzymającym się na dwóch śrubach. Węże mogą spowodować odchylenie się bloku, co spowoduje brak chłodzenia podzespołu, lub co gorsza ukruszenie „gołego” chipu, który miał być chłodzony.
  • W przypadku złączek skręcanych, lub gdy stosujemy cybanty, koniecznie pamiętajmy, aby założyć cybant / nakrętkę na wąż przed założeniem go na złączkę! Oszczędzi nam to wielu nerwów.

Chłodzenie wodne - kompleksowy poradnik

Orange Vintage - układ czeka na napełnienie.

Dokładne dokręcenie nakrętki złączki skręcanej jest praktycznie niemożliwe przy użyciu dłoni (chyba, że ktoś jest Heraklesem). W tym celu stosujemy kombinerki. Jednymi trzymamy złączkę, a drugimi nakrętkę. Zauważycie, że podczas przykręcania złączek wąż potrafi rotować, tak więc co pewien czas trzeba go okręcić, tak by znalazł się w pozycji wyjściowej. Aby nie porysować złączek zakładamy na nie szmatki.

Uwaga! Nawet pomimo zastosowania szmatek może się zdarzyć, że kombinerki nieco obtarły złączki. Sprawdźmy, czy pod miejscem, w którym dokonywaliśmy przykręcania nie znajduje się pył powstały podczas tej operacji. Może on przewodzić prąd i doprowadzić do zwarcia w naszych podzespołach, tak więc należy go usunąć. Z tego powodu, jeśli mamy zasilacz zamontowany na dole obudowy, skierowany wentylatorem ku górze, warto go czymś przesłonić, aby ewentualny metalowy pył nie wpadł do środka.

Po założeniu wszystkich węży, nie za bardzo mocnymi pociągnięciami sprawdzamy, czy każdy odcinek na pewno dobrze się trzyma.

Technika dla zaawansowanych wodniaków - poradnik - w jaki sposób wygiąć węże na stałe (w języku angielskim).

Nawigacja

Pierwsza Następna  
  Następna Ostatnia

Menu artykułu

Reklama

Przeczytaj również

  • Chieftec
  • Aquatuning.pl
  • Gigabyte
  • Asus
  • XFX
  • Cenowarka.pl
  • Intel Corporation
  • BenQ
  • Seagate
  • Enermax
  • Cooler Master
  • Zotac