Overclock.pl » Testy i recenzje » Alphacool Eisberg 240 - chłodzenie wodne dla każdego

Metodologia i montaż2015-03-24 00:12:24 |  Piotr Urbaniak (gtxxor)

Metodologia

Testy chłodzenia przeprowadziliśmy na platformie z socketem LGA 1150, którą zastosowaliśmy wcześniej przy zestawieniu innych „gotowców”. Podobnie jak resztę kompaktowych chłodzeń, Eisberg’a użytkowaliśmy poza obudową, wykorzystując w tym celu specjalny stelaż marki Phobya.

Osoby zainteresowane dokładną metodologią odsyłamy do tego wielokrotnie przytaczanego testu.

 

Proces montażu

Alphacool Eisberg 240

Na początku musimy trochę zganić producenta. O ile samo chłodzenie prezentuje się generalnie nieźle, o tyle załączona instrukcja to – delikatnie mówiąc – kpina. Inżynierowie zadbali jedynie o broszurę formatu A4 z renderowanymi grafikami, którą w praktyce trudno nawet nazwać instrukcją. Przedstawione schematy są nieczytelne, z uwagi na niską rozdzielczość utrudniającą rozpoznanie konkretnych elementów, a lakoniczne opisy zamieszczono tylko w dwóch językach - angielskim oraz niemieckim. Jeśli ktoś nie ma doświadczenia z montażem różnych coolerów, to idziemy o zakład, że wulgaryzmy wyleją się lawinowo.

Mechanizmy rządzące montażem dwieście-czterdziestki nie są może skomplikowane, ale stosunkowo nietypowe.

Alphacool Eisberg 240

Najpierw należy doposażyć „bloko-pompkę” w odpowiednią ramkę, odrębną dla procesorów Intel oraz AMD. Element składa się z dwóch szyn, wsuwanych po przeciwległych stronach. Blokada odbywa się przez zatrzask.

Alphacool Eisberg 240

Następnie trzeba wcisnąć w otwory montażowe płyty głównej plastikowe adaptery, w które wkręca się obustronnie gwintowane śruby.

Alphacool Eisberg 240

Wreszcie można umieścić chłodnicę w obudowie i usadowić blok wodny na procesorze. System dociskowy jest wybitnie klasyczny – sprężyny + „szybkośrubki”. Ten etap nastręcza pewne trudności, gdyż uprzednio zaaplikowane adaptery mają tendencję do obracania się w otworach, więc warto zablokować je palcami drugiej dłoni, aby przypadkiem nie docisnąć elementu blokowego zbyt delikatnie.

Na zakończenie podłączamy zasilanie, z pomocą typowego złącza 3-pin, co tyczy się zarówno pompy jak i wentylatorów. Oznacza to, że inżynierowie nie pomyśleli o zapewnieniu regulacji PWM. Redukcja prędkości obrotowej może się odbyć jedynie z pomocą załączonych do zestawu przedłużaczy z rezystorem (do 7 lub 9 V). Niestety, producent dostarczył tylko po jednym adapterze każdego rodzaju, a to ogranicza zastosowanie reduktora do samej pompy.

Jeśli zaś chodzi o zapinkę, to wymaga ona poprawy. Zatrzaskowe szyny są może wygodne, ale już po trzech cyklach montażowych czuć było niechciane luzy. Powodów do narzekań przysporzyła nam również płytka retencyjna, a właściwie jej brak. Moduł Eisberg Solo waży ponad 650 gram. Ta wartość okazała się zbyt niska, aby skusić projektantów do zastanowienia się nad usztywnieniem laminatu płyty. Duży minus.  

Nawigacja

Pierwsza Następna  
  Następna Ostatnia
  • Intel Corporation
  • Asus
  • Cooler Master
  • Cenowarka.pl
  • Chieftec
  • Seagate
  • XFX
  • Zotac
  • Gigabyte
  • Enermax
  • Aquatuning.pl
  • BenQ