Overclock.pl » Testy i recenzje » Szybsza pamięć dla gracza? Ależ oczywiście!

Podsumowanie2015-07-01 20:41:10 |  Tomasz Cugowski (tomcug)

Co tu dużo mówić, wspomniany na wstępie mit, o rzekomo pomijalnym wpływie szybkości pamięci RAM na wydajność w grach, runął niczym domek z kart. Uzyskanych wyników nie można bagatelizować, wszak różnica osiągów między modułami taktowanymi 1333 oraz 2133 MHz sięga nawet 25%. To bardzo duża przewaga, która przekłada się na zauważalnie wyższy komfort rozgrywki, szczególnie w przypadku słabszych procesorów. Co ciekawe, układy AMD zdają się przyspieszać mniej aniżeli rywale z konkurencyjnego obozu. Niestety, podkręcenie mostka północnego do 2600 MHz nie pomaga - zysk wynikający z tej operacji jest na poziomie błędu pomiarowego.

Skąd więc tak ogromna popularność obalonego przez nas mitu? Wynika to przede wszystkim z faktu, że redakcje - oraz prywatni użytkownicy - najzwyczajniej w świecie nie potrafią przeprowadzić poprawnych testów. Cudów nie ma, szybsza pamięć operacyjna nie przyspieszy nam w magiczny sposób posiadanej karty graficznej, a właśnie miejsca obciążające GPU są na ogół stosowane. W ten sposób dochodzimy do błędnego wniosku, że przyspieszanie posiadanych kości nic nie daje, a w sytuacjach, gdzie procesor "dostaje w kość", trudno zauważyć różnicę, skoro nie mamy żadnego porównania. Należy o tym pamiętać, by nie zdziwić się, że różnice pojawiają się tylko w miejscach mocno obciążających CPU.

Warto również odnotować, że nie wszystkie gry "przyspieszą" w wyniku podkręcania pamięci RAM. W niektórych z nich (chociażby Crysis 3 na mapie Witamy w dżungli) zysk będzie więc zaledwie symboliczny. To jednak nie zmienia faktu, że zdecydowana większość tytułów reaguje bardzo pozytywnie na zwiększoną wydajność podsystemu pamięci. Warto więc walczyć o dodatkowe klatki, szczególnie dotyczy to miłośników rozgrywki sieciowej.

Co mają jednak zrobić posiadacze płyt głównych z niższej półki (chipsety Intela z serii B oraz H), które nie umożliwiają przetaktowania modułów? Na to pytanie odpowiadają testy timingów. Jak się okazuje, poprzez zmniejszanie opóźnień również możemy uzyskać rozsądne zwiększenie osiągów. Różnice nie są oczywiście tak spektakularne, ale w gruncie rzeczy możemy powiedzieć, że ustawienia 1600 MHz CL 7 odpowiadają wydajnościowo 1866 MHz CL 9. Oczywiście działa to też w drugą stronę, skutkiem czego parametry pracy 1600 MHz CL 11 to poziom 1333 MHz CL 9. Należy o tym pamiętać i nie walczyć o taktowanie kosztem nadmiernego luzowania timingów, które "pożerają" zysk wynikający z wyższego zegara.

Na zakończenie pozostaje nam jeszcze raz przypomnieć czytelnikom o tym, jak ważna - i niedoceniana! - jest rola posiadanych kości. Jeżeli więc dopiero składacie zestaw, solidnie rozważcie dopłatę do szybszych modułów, które zapewnią Wam wyższą wydajności. Natomiast wszyscy pozostali powinni po prostu przystąpić do podkręcania posiadanego sprzętu i sprawdzenia różnic "na własnej skórze", do czego gorąco zachęcamy.

Programowe testowanie stabilności sprzętu

>> Dyskusja na temat publikacji <<

Nawigacja

Pierwsza Następna  
 
  • Cenowarka.pl
  • Cooler Master
  • Aquatuning.pl
  • Chieftec
  • Intel Corporation
  • Enermax
  • Asus
  • Gigabyte
  • Zotac
  • Seagate
  • XFX
  • BenQ