Overclock.pl » Testy i recenzje » Bitfenix Prodigy - niech moc będzie w ITX

Wygląd zewnętrzny2016-01-25 18:34:31 |  Kamil Zieliński (Kapitan)

Gdy już wypakowałem obudowę z porządnie zabezpieczonego kartonu, zacząłem rozmyślać, czy jej wygląd nie zasługuje przypadkiem na oddzielną recenzję. Prodigy przypomina nieco komputer Power Mac od Appla. Zapożyczyła podobne proporcje i uchwyty na górze i na dole. Nie bronię nikomu inspiracji, jeśli jest twórczym rozwinięciem pierwowzoru. Tak jak w tym przypadku.

Jako całokształt Prodigy prezentuje się rewelacyjnie! Jej widok wprowadza w pogodny nastrój i wywołuje wylewne komentarze nawet u osób kompletnie niezainteresowanych IT. Mój egzemplarz hipnotyzuje niebieskim kolorem, pełnym energii jak podskakujący szczeniaczek. Podobno czerwone samochody są szybsze, od tej pory zacząłem wierzyć, że niebieskie komputery także.

Niezależnie, czy planujecie ją postawić w pokoju urządzonym specjalnie dla dziecka, w swoim prywatnym biurze czy w salonie obok wypasionego sprzętu, wszędzie tam będzie cieszyć wzrok. Sprawdźmy, czy wszystkie szczegóły są równie dopracowane.

Przód obudowy w przypadku mojego egzemplarza jest gładki, ale Prodigy występuje także w wersjach z perforowanym frontem, a dodatkowo producent sprzedaje wymienne panele różniące się kolorem czy wykończeniem. Ozdobnikiem jest aluminiowe logo, które także można sobie dokupić, gdyby ktoś chciał. Kłopot w tym, że w moim przypadku jest dość krzywo przyklejone.

Lewa ścianka obudowy domyślnie jest pokryta otworami wentylacyjnymi, dzięki którym zamontowana w tym rejonie karta graficzna będzie mogła swobodniej oddychać, tzn. się wentylować. Szkoda, że nie ma za nimi czegoś hamującego kurz.

Podobnie jak w przypadku wymiennych paneli przednich, tak i tu ściankę boczną można sobie wymienić. Chcemy wersję z oknem, to proszę bardzo - producent ma taką w sprzedaży. Wzięliśmy na warsztat również taki dodatek, żeby sprawdzić, jak bardzo odmieni on obudowę.

Niestety okno nie jest zbyt duże, ani przyciemniane dla lepszego efektu, a mój egzemplarz świeżo po rozpakowaniu przywitał mnie sporą rysą. Prodigy jest więc jedną z niewielu obudów, która nie zyskuje zbyt wiele z przezroczystym bokiem.

Dodatkowo specyfika obudowy powoduje, że przez okno raczej niewiele widać i w przypadku mITX to według mnie zbędny dodatek. Wersja z dziurkami prezentuje się wystarczająco dobrze. Warto zaopatrzyć się w podświetlanie wnętrza, daje bardzo ciekawy efekt.

Panel I/O umieszczono na... prawej ściance konstrukcji. Tam mamy przyciski Power, Reset, wejście/wyjście audio i dwa porty USB 3.0.

Prawie całą górę obejmuje ogromny panel z otworami wentylacyjnymi, skąd wydobywać się będzie gorące powietrze. Naturalnie jest ono lżejsze niż zimne, stąd, zgodnie z prawami fizyki, ciepło ucieka tędy z obudowy. Możemy przyspieszyć jego obieg poprzez instalację w tym miejscu dodatkowych wentylatorów (dwóch jednostek po 120 mm).

Wspominałem już o uchwytach, ale jeszcze nie mówiłem, że są one dość cienkie i w mojej konfiguracji dość mocno się wyginały przy przenoszeniu. Pomimo faktu, że wewnątrz nie było dedykowanej karty graficznej, a kosze na dyski twarde świeciły pustkami. Oznacza to, że jeśli napakujecie dużo rzeczy do środka, powinniście na to uważać.

Wracamy do wyglądu zewnętrznego. Powyższy panel można łatwo zdemontować. Po zwolnieniu blokady część wygina się, dzięki czemu łatwiej ją "podwadzić" i zdjąć. Wolałbym coś solidniejszego, jak np. front panel testowanej w ubiegłym roku SilentiumPC M60W.

Pod spodem mamy dość podobną sytuację. Obudowa nie ma normalnych nóżek, stoi na uchwytach. Widoczne są tam otwory wentylacyjne, którymi powietrze wtłaczane jest do zasilacza. Przed kurzem chroni filtr. Aby go zdemontować, wyciągamy go z tylnej części obudowy, niestety nie da się 'w bok'. Ponowne ułożenie filtra po omacku może zająć sporo czasu i pewnie trzeba będzie przechylić obudowę.

Z tyłu widzimy otwory wentylacyjne tylnego wentylatora, dwie perforowane zaślepki dla karty graficznej (tak, karty z 3-slotowym chłodzeniem odpadają), i miejsce na zasilacz, wzbogacone specjalną ramką, którą trzeba będzie zdemontować i przykręcić do zasilacza, jak w przypadku SilentiumPC M60W.

Podsumowując ten etap - skrzynia hipnotyzuje wyglądem, dzięki specyficznym i "sympatycznym" kształtom, dodatkom i żywej kolorystyce. Przyglądając się jej szczegółowo, widzimy, że to i owo mogłoby być zrobione lepiej. Logo jest krzywo naklejone, panel boczny z oknem nie powala, całości brakuje szlifu i precyzyjnego dopasowania. Zajrzyjmy do środka.

Nawigacja

Pierwsza Następna  
  Następna Ostatnia
  • Asus
  • Gigabyte
  • Enermax
  • Cenowarka.pl
  • Intel Corporation
  • Cooler Master
  • Zotac
  • Chieftec
  • Aquatuning.pl
  • Seagate
  • BenQ
  • XFX