Overclock.pl » Testy i recenzje » Sapphire Radeon R9 Fury Nitro - godny rywal GeForce GTX 980?

Podsumowanie2016-02-13 18:24:55 |  Tomasz Cugowski (tomcug)

Nie ulega wątpliwości, że przetestowana karta to "kawał" porządnego sprzętu. Przede wszystkim zapewnia bardzo wysoką wydajność, bez najmniejszych problemów konkurując z GeForce'ami GTX 980. Oczywiście Radeon R9 Fury jest delikatnie wolniejszy w Full HD, jednak nadrabia to z nawiązką w wyższych rozdzielczościach, wychodząc na delikatne prowadzenie. Jesteśmy przekonani, że w 4K różnica byłaby jeszcze większa, jednak na dobrą sprawę nie ma to większego znaczenia, albowiem obie konkurujące ze sobą karty po prostu nie są przystosowane do tego trybu. W najwyższych ustawieniach graficznych będziemy często oglądać pokaz slajdów, a do tego dochodzi kwestia "zaledwie" 4 GB pamięci, której jest trochę zbyt mało do takich "szaleństw". Tak czy inaczej, pod względem osiągów nie ma żadnego rozczarowania.

Największą zaletą Sapphire Radeon R9 Fury Nitro jest jednak kapitalny system chłodzenia. Tri-X bez najmniejszych problemów radzi sobie ze schładzaniem bardzo gorącego układ Fiji Pro, a przy tym nie generuje nadmiernego hałasu. Warto przypomnieć, że jest to konstrukcja półpasywna, dzięki czemu w spoczynku jest bezgłośna i tym samym powinna zaskarbić sobie serca najbardziej zagorzałych zwolenników niczym niezmąconej ciszy. Także pod obciążeniem generowany szum wentylatorów stoi na bardzo rozsądnym poziomie, tylko minimalnie wyższym od karty firmy Zotac, do której mieliśmy możliwość porównać naszego bohatera. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby ręcznie regulować prędkością obrotową i osiągnąć albo niemalże bezgłośną pracę, albo po prostu maksymalne możliwości chłodzenia. To jednak już sprawa oczywista, dlatego nie mamy zamiaru dłużej rozwodzić się nad tą kwestią.

Kolejną godną wspomnienia cechą jest bardzo wysoki potencjał podkręcania opisywanego akceleratora. Osiągnięte przez nas 1200 MHz na rdzeniu to kapitalny wynik, który zapewnia solidny przyrost wydajności, co oczywiście przekłada się w wielu przypadkach na znaczące polepszenie komfortu rozgrywki. Co prawda pamięci HBM podkręcały się już dość przeciętnie, jednak technologia ta zapewnia tak gigantyczną przepustowość, że trudno uznać to za jakąś znaczącą wadę. Z niecierpliwością czekamy na ich kolejną generację, która przede wszystkim ma wyeliminować ograniczenie pojemności do poziomu 4 GB, a także przynieść jeszcze większy transfer danych na sekundę. Tak na marginesie, jeśli ktoś liczył na odblokowanie chipu Fiji Pro do pełnej konfiguracji CU (ang. Compute Unit), to może się nieco rozczarować. Próbowaliśmy dokonać tej sztuki, jednak nasz sampel pozostawał niewzruszony na wszelkie próby. Oczywiście w przypadku sztuk sklepowych może wyglądać to nieco inaczej, jednak to raczej wyłącznie życzeniowe myślenie. Szczerze w to wątpimy.

Skoro już rozpisaliśmy się na temat pozytywnych aspektów testowanej konstrukcji, to czas przejść do wad, które również się pojawiły. Chyba najpoważniejszą z nich jest brak wsparcia dla HDMI 2.0, co może być dotkliwe dla posiadaczy większości telewizorów 4K, których w inny sposób po prostu nie podłączymy. Co prawda można już zakupić przejściówkę, jednak cena na poziomie 200 zł jest mocno zniechęcająca. Kolejną wadą jest zauważalnie większy od konkurenta pobór prądu pod obciążeniem. Oczywiście trudno było się spodziewać innego stanu rzeczy, wszak mamy wciąż do czynienia z kolejną odsłoną architektury GCN. Niemniej jednak mamy nadzieję, że nadchodzący Polaris przyniesie zauważalną poprawę w tej kwestii i to nie tylko wynikającą z przejścia na mniejszy proces technologiczny. Sapphire Radeon R9 Fury Nitro to także bardzo długa karta, dlatego przed zakupem upewnijcie się, że macie w obudowie wystarczającą ilość wolnego miejsca. Warto również pamiętać o braku analogowego wyjścia obrazu. Oczywiście sądzimy, że nabywcy tak drogiej karty raczej posiadają monitor wyposażony w cyfrowe wejścia, ale na wszelki wypadek odnotowujemy ten fakt. Nie bylibyśmy jednak sobą, gdybyśmy nie wspomnieli o narzucie sterowników. Na ten temat powiedziane było już naprawdę sporo na łamach niniejszego wortalu, a dociekliwych odsyłamy do stosownej publikacji. Jak widać, przed AMD wciąż daleka droga w tej materii.

Pozostaje jeszcze kwestia ceny, która na chwilę obecną jest, delikatnie mówiąc, mało zachęcająca. Sapphire Radeon R9 Fury Nitro w momencie pisania niniejszego artykułu wciąż dostępny był w zaledwie jednym sklepie, w cenie bagatela 2821 zł. Oczywiście "na dniach" sytuacja powinna się unormować, dzięki czemu będzie można opisywaną konstrukcję zakupić za około 2500 zł, jednak mamy wrażenie, że to wciąż nieco za dużo. Dlaczego? Chociażby dlatego, że poniżej tej kwoty dostaniemy już naprawdę "wypasione" niereferencyjne wersje GeForce'a GX 980. Pod względem wydajnościowym są to bardzo porównywalne konstrukcje, więc jednak wypadałoby, żeby Radeon rekompensował swoje najbardziej znaczące wady (przede wszystkim wyższy pobór energii, nieco mniejsze możliwości podkręcania oraz narzut sterowników) nieco niższą ceną, która mogłaby przekonać niezdecydowanych. Dlatego też czekamy z niecierpliwością na zapowiedziane przez AMD obniżki, które powinny zdecydowanie zwiększyć atrakcyjność naszego bohatera.

W obliczu powyższych dywagacji, zdecydowaliśmy się przyznać następujące wyróżnienia opisywanemu akceleratorowi:

  • Kultura pracy,
  • Licence to overclock,
  • Wart uwagi,
  • Wydajny.

Sapphire Radeon R9 Fury Nitro - godny rywal GeForce GTX 980?

Sapphire Radeon R9 Fury Nitro - godny rywal GeForce GTX 980?

Sapphire Radeon R9 Fury Nitro - godny rywal GeForce GTX 980?

>> Dyskusja na temat publikacji <<

Porównanie cen | Cenowarka.pl Polska:

Sapphire Radeon R9 Fury Nitro - godny rywal GeForce GTX 980?

Sprzęt do testów dostarczył:

Sapphire Radeon R9 Fury Nitro - godny rywal GeForce GTX 980?

Nawigacja

Pierwsza Następna  
 
  • Intel Corporation
  • Cooler Master
  • Zotac
  • Chieftec
  • Cenowarka.pl
  • XFX
  • Gigabyte
  • BenQ
  • Seagate
  • Asus
  • Aquatuning.pl
  • Enermax