Overclock.pl » Testy i recenzje » Istota zastosowania rozdzielonych linii +12V - FAQ

Istota zastosowania rozdzielonych linii +12V - FAQ2007-04-11 23:13:49 |  Tomasz Węc (twec)

W przeciągu ostatnich kilku miesięcy mieliśmy niewątpliwą okazję doświadczyć istnego "najazdu" zasilaczy komputerowych wyposażonych w kilka linii dla napięcia +12V. Niestety, do dzisiaj w polskim Internecie krąży całe multum sprzecznych teorii na temat owych rozdzielonych linii +12V. Postarajmy się zatem po pierwsze, usystematyzować wszystkie dostępne informacje, po drugie natomiast, rozwiać wszelkie mity i legendy, którymi owiane jest to zagadnienie.

Specyfikacje ATX

W przeciągu ostatnich kilku miesięcy mieliśmy niewątpliwą okazję doświadczyć istnego "najazdu" zasilaczy komputerowych wyposażonych w kilka linii dla napięcia +12V. Niestety, do dzisiaj w polskim Internecie krąży całe multum sprzecznych teorii na temat owych rozdzielonych linii +12V. Postarajmy się zatem po pierwsze, usystematyzować wszystkie dostępne informacje, po drugie natomiast, rozwiać wszelkie mity i legendy, którymi owiane jest to zagadnienie.

Niniejszy tekst potraktować można jako swego rodzaju FAQ poświęcone rozdzielonym liniom +12V. FAQ, które z całą pewnością pozwoli Wam, drodzy Czytelnicy, poznać i zrozumieć istotę zastosowania kilku linii dla napięcia +12V.

ATX12V w wersji 2.0 rekomenduje zastosowanie podwójnych linii dla zasilaczy, które są w stanie dostarczyć prąd o natężeniu większym niż 18A na wspomnianej wcześniej linii +12V. Jest to konieczne ze względu na wymagania stawiane przez normy bezpieczeństwa UL i EM 60950. W uproszczeniu, chodzi o to, aby pojedyncza ścieżka, tudzież przewód, nie przenosiły więcej niż 240VA. Dlatego też, wraz z premierą standardu ATX12V v2.0 konieczne stało się montowanie w zasilaczach układu odpowiedzialnego za ograniczanie prądu poniżej 240VA na każdej linii zasilającej, a w szczególności na linii +12V do 20A, bowiem 12V pomnożone przez 20A daje nam równiutkie 240VA.

Zapewne ciekawi Was fakt, dlaczego jako graniczną wartość przyjęto 240VA. Ano dlatego, iż jest to maksimum rekomendowane dla wszelkich urządzeń elektrycznych, do których końcowy konsument/użytkownik może mieć przypadkowy dostęp. Głównie, ma to na celu zapobiec porażeniu prądem, a co ważniejsze zminimalizować do minimum ryzyko wystąpienia pożaru. Reguła ta nie dotyczy jedynie takich urządzeń elektrycznych i elektronicznych, dla których prawdopodobieństwo ingerencji użytkownika jest stosunkowo niewielkie, np. monitorów, czy telewizorów.

Warto zauważyć, że każda z oddzielnych linii +12V posiada jedynie własną, kontrolowaną ścieżkę, wszystkie razem natomiast, zasilane są z jednego, wspólnego źródła. Nierealne jest wyposażenie zasilacza w oddzielne transformatory dla każdej z rozdzielonych linii. Po pierwsze, byłoby to rozwiązaniem zbyt kosztownym, po drugie natomiast, w dużej mierze wpłynęłoby to na zmniejszenie wydajności PSU. Wynika z tego, iż specyfikacje techniczne poszczególnych modeli zasilaczy bardzo często wprowadzają nas w błąd, podając maksymalną wartość prądu niezależnie dla każdej linii +12V, podczas gdy tak naprawdę ogranicza je wspólne źródło zasilania.

Generalnie rzecz biorąc, każda linia zasilająca jest w stanie dostarczyć do 20A, zakładając, iż całkowity prąd linii +12V nie został przekroczony. Tak więc, najogólniej rzecz ujmując, nie warto martwić się nierównym poborem mocy na liniach +12V tak długo, dopóty żadna z nich nie będzie musiała dostarczyć powyżej 20A.

Producenci zasilaczy zdają się oznaczać maksymalny prąd dla każdej z linii +12V w dowolny sposób, zazwyczaj powierzając to zadanie specjalistom od marketingu. Przykładowo, zasilacz, który na linii +12V posiada sumarycznie obciążalność rzędu 32A, może zostać oznaczony na kilka różnych sposobów:

12V1: 18A, 12V2: 14A 12V1: 17A, 12V2: 15A 12V1: 16A, 12V2: 16A 12V1: 15A, 12V2: 17A 12V1: 14A, 12V2: 18A

Szara rzeczywistość

Zauważmy, że linia +12V2 winna być wyprowadzona tylko przez 4-pinową wtyczkę ATX12V, służącą do zasilania procesora. Ponadto, jeżeli mielibyśmy ściśle trzymać się specyfikacji ATX12V v2.xx, to linia +12V1 powinna być odpowiedzialna wyłącznie za dostarczenie prądu pozostałym podzespołom. Przy tak skonstruowanym zasilaczu możemy natrafić na niemały problem, w przypadku bardzo potężnych konfiguracji, często wyposażonych w dwie karty graficzne o gigantycznym poborze mocy, ponad 90VA każda! Karty takie wymagają dodatkowego zasilania poprzez specjalne, 6-pinowe złącze PCI-E i głównie obciążają linię +12V1. Jeżeli postanowimy "dorzucić" do tego dodatkowo kilka dysków twardych i napędów optycznych, to niestety, ale limit 240VA może okazać się zbyt niski...

Wszystko to spada na nas dlatego, że obecna wersja specyfikacji ATX12V w wersji 2.2 opracowywana była jeszcze przed erą kart pracujących w trybie SLI. Technologia ta, wspierana na początku wyłącznie przez AMD, była przez dłuższy czas ignorowana przez zespół Intela, który to jak wiadomo odpowiedzialny jest za standard ATX. Co więcej, okazuje się, iż nie wszystkie zasilacze wyposażone we wspomniane wcześniej, 6-pinowe złącze PCI-E zgodne są ze standardem ATX12V v2.xx, ponieważ nie opisuje on, z której linii +12V wyprowadzone ma zostać napięcie dla tego typu złącza. Bardzo wiele obecnie dostępnych zasilaczy, które posiadają wtyczkę dedykowaną dla kart PCI-E, wykonanych jest w standardzie ATX12V v1.3. Stąd też, stojąc przed wyborem odpowiedniego zasilacza, warto zapoznać się z opublikowaną przez koncern nVIDIA - twórcę standardu PCI-E - listę zgodności, na której znajdują się produkty w pełni spełniające wytyczne standardu SLI.

Jeżeli jednak specyfikacja ATX nie określa spraw związanych z zasilaniem kart graficznych, to automatycznie nasuwa się pytanie, która z linii +12V powinna być za to odpowiedzialna?! Aby udzielić odpowiedzi na to pytanie, Mike Chin z SPCR (Silent PC Review) przeprowadził kilka krótkich wywiadów z inżynierami pracującymi dla najbardziej szanowanych i uznanych producentów zasilaczy komputerowych. Poniżej przedstawione jest podsumowanie wszystkich uzyskanych przez Niego informacji:

  • niektórzy producenci wykorzystują linię +12V2 nie tylko do zasilania złącz ATX12V 4-pin oraz EPS12V 8-pin, ale i również wyprowadzają z niej 6-pinowe złącza PCI-E;
  • bardzo wiele produktów oznaczonych jako posiadające podwójne linie +12V, w rzeczywistości posiada tylko jedną linię +12V, ponieważ nie posiadają one dwóch układów ograniczających pobór mocy do 240VA, o których mowa jest w specyfikacji ATX12V v2.xx; posiadają one jedynie jedno zabezpieczenie ograniczające prąd - OCP - dla tylko jednej linii +12V;
  • zdecydowana większość producentów zasilaczy uważa, iż układ redukujący moc do 240VA jest niepotrzebny i tylko podnosi koszty związane z produkcją PSU;
  • jeżeli w użyciu znajduje się kilka linii +12V, to ograniczenie do 18-20A dla którejkolwiek z nich sprawi, że w niektórych przypadkach szczególnie ważna może okazać się bardzo precyzyjna dystrybucja mocy do poszczególnych wyjść z linii +12V;
  • okazuje się, iż wcześniejsze modele zasilaczy komputerowych ATX12V, wyprodukowane grubo przed wejściem w życie standardu ATX12V v2.xx i posiadające powyżej 30A na jednej, pojedynczej linii +12V, nie okazały się w żaden sposób bardziej niebezpieczne niż jakiekolwiek inne zasilacze ATX12V.

Jedyną potencjalną korzyścią płynącą z zastosowania podwójnych linii +12V jest zwiększone bezpieczeństwo. Pośród cech negatywnych takiego rozwiązania znajdą się na pewno zwiększone koszty produkcji oraz dodatkowe problemy związane z odpowiednią regulacją prądu dla wszystkich komponentów. Dla końcowego klienta, poszukującego najbardziej odpowiedniego zasilacza, najważniejszym parametrem dotyczącym podwójnych linii +12V będą tylko i wyłącznie wartości sumaryczne dla połączonych linii, zazwyczaj oznaczone w Watach.

Wersja pierwotna: Confused about Dual 12V lines? Here's the FAQ!Prawa autorskie: Mike Chin

Ocena portalu Overclock.pl

0

Plusy i minusy

.

.

  • Gigabyte
  • XFX
  • Enermax
  • Aquatuning.pl
  • Intel Corporation
  • Asus
  • Seagate
  • Zotac
  • Cenowarka.pl
  • Cooler Master
  • BenQ
  • Chieftec