Overclock.pl » Testy i recenzje » Test obudowy be quiet! Silent Base 800 Window Orange

Test obudowy be quiet! Silent Base 800 Window Orange2015-08-24 18:57:53 |  Kamil Zieliński (Kapitan)

737.jpg Słyszeliście kiedyś o obudowach firmy be quiet! ? Raczej niewiele, ale nie dlatego, że są one całkowicie niesłyszalne, tylko dlatego, że do tej pory producent miał w ofercie tylko jeden model. Silent Base 800, bo o niej mowa, miała premierę pod koniec ubiegłego roku. Testowany przez nas model jest jej kolejnym wcieleniem. Nowa inkarnacja zyskała okno na ściance bocznej. Bardzo na nią czekaliśmy i cieszymy się, że w końcu trafiła w nasze dobre ręce. Dzięki temu macie okazję sprawdzić, czy faktycznie udoskonalona konstrukcja jest tak dobra, jak wskazuje na to jej wygląd zewnętrzny. Zanim wyrzucicie swoją aktualną obudowę na złom i zamówicie nową Silent Base, sprawdźcie w poniższej recenzji, na co ją stać.

Co tam słychać?

Firma be quiet! wyspecjalizowała się w dostarczaniu na rynek zasilaczy, schładzaczy procesorów, wentylatorów i wszelakiej maści akcesoriów zamieniających nudne, szare komputery w kolorowe i uporządkowane generatory pozytywnej energii. Producent łączy wysoką jakość z genialnym wyglądem. Rekordu Guinnessa w wydajności układów chłodzących chyba jak dotąd firmie nie udało się ustanowić, ale kogo by to obchodziło, gdy na widok perfekcyjnie zaprojektowanych urządzeń masowo klikamy "lubię to" na Facebooku i po prostu chcemy to mieć.

be_quiet_silent_base_800_window

Niestety produkty swoje kosztują i wielu nabywców komputerów, chcąc zamknąć się w rozsądnym budżecie, decyduje się dołożyć do wydajniejszego procesora, niż do ładniejszego wentylatora. Debiutująca pod koniec ubiegłego roku obudowa Silent Base 800 została wyceniona na niecałe 500 złotych. Zyskała pozytywne recenzje, co oznacza zaciętą bitwę pomiędzy nią i…

be_quiet_silent_base_800_window

Wygląda znajomo? To Fractal Design Define XL R2


Fractal Define R5, mówi Wam to coś? Pewnie tak, wspominam o tej serii przy okazji praktycznie każdego testu obudowy. I zasługuje na to, ponieważ jest to jedna z lepszych konstrukcji na rynku, dostępna za niecałe 500 złotych. Obudowa jest solidna, przemyślana, funkcjonalna. Wentylatory są dobrej jakości, ciche i wydajne, a całość jest wytłumiona matami wygłuszającymi tak, że nawet jeśli w środku będzie koncertował Slayer, to i tak usłyszycie jedynie szum morza. Czy ta obudowa ma jakąś wadę? Tak, o ile nie osiągacie jeszcze wieku emerytalnego, to prawdopodobnie również Wam będzie doskwierał jej wygląd. Jest prosta, elegancka, sterylna i przez to nudna. Jeśli patrzycie na nią i marzycie, by zamieniła się w coś ciut bardziej zwariowanego i zakręconego, to rozwiązaniem tego problemu nie są substancje zmieniające świadomość, ani obudowy dwa razy droższe, tylko…

be_quiet_silent_base_800_window

Silent Base 800 reklamowana jest jako innowacyjna, doskonała, przewiewna, pojemna, funkcjonalna, wyciszona i prosta w obsłudze nawet dla orangutana. Jak dało się połączyć te wszystkie cechy i nie zrobić kolejnej obudowy z serii Define? A no tak, że do tego zadbano o ekscytujący wygląd, o czym już specjaliści od reklamy pisać nie muszą, bo wystarczy, że pokażą zdjęcia. Co prawda o Silent Base 800 mogliście poczytać już pół roku temu, ale jej nowsza wersja została wyposażona w okno. Jeśli podobnie jak ja uważacie, że wyciszana obudowa z oknem nie ma sensu, bo zamiast maty wygłuszającej jest plexi, która przecież za dobrze nie wytłumia, to.. macie rację. Wiedzą o tym także producenci i dlatego postanowili wyposażyć obudowę w podwójną szybę. Muszę przyznać, że ta wersja jest o wiele ciekawsza. Sprawdźmy specyfikację testowanego przeze mnie egzemplarza.

Opakowanie

be_quiet_silent_base_800_window

W takim kartonie znajduje się testowana przez nas miss obudów.

be_quiet_silent_base_800_window

Producent udostępnia bardzo dokładną specyfikację i na wstępie warto się z nią zapoznać.

 

Specyfikacja

be_quiet_silent_base_800_window

Wygląd zewnętrzny

Dobrze, że mamy zdjęcia, bo wygląd zewnętrzny wcale nie tak łatwo opisać. Dołożono starań, by kształt obudowy był czymś więcej niż tylko zwykłym prostopadłościanem. Postawiono na finezyjne kształty i liczne detale. Dobór zastosowanych materiałów zszedł na dalszy plan i nie ma tu, jak np. w Antec P380, kawału grubego aluminium. Coś za coś - osiągnięto zadowalający kompromis, po to, by nie trzeba było słono dopłacać za tego typu materiały.

be_quiet_silent_base_800_window


Przód obudowy zamykają dwuczęściowe drzwiczki wykonane tak, by udawały aluminium (jak we Fractalu). W dolnej ich części widać logo producenta. Boki panelu przedniego pokrywają wloty powietrza, otoczone pomarańczowymi obwódkami. Pytacie, czemu w wyciszanej obudowie zastosowano takie otwory wentylacyjne w przedniej części i czy to nie przeszkadza w tłumieniu hałasu wewnątrz konstrukcji? Do tego jeszcze wrócimy.

be_quiet_silent_base_800_window

Górne przednie drzwiczki skrywają 4 zaślepione zatoki, 5,25". Są one dodatkowo uzbrojone w materiał wytłumiający. Drzwiczki można zamontować tak, by otwierały się także w drugą stronę. Domykają się dzięki przymocowanym magnesom.

be_quiet_silent_base_800_window

Dolne drzwi również wyścielono materiałem tłumiącym. Otwieramy je, przyciskając ich górną część. Wówczas wyczuwalny jest 'klik' i zatrzaski odpuszczają, a drzwiczki opuszczają się jak most, odkrywając przed nami świat dwóch świetnie wyglądających wentylatorów.

be_quiet_silent_base_800_window

Rozwiązanie to jest przemyślane, warto o tym wiedzieć, zanim - podobnie jak ja - zaczniecie szarpać się z obudową. Za drzwiczkami dostępny jest filtr przeciwkurzowy. Jego demontaż jest równie prosty i przypomina rozwiązanie z opisywanej wyżej serii Define.

be_quiet_silent_base_800_window

Teraz boki obudowy. Jeden z nich zawiera powód całego zamieszania, czyli duże okno z plexi, którego obramowanie zdobi pomarańczowy kolor.

be_quiet_silent_base_800_window

Drugi bok, ku mojemu zdziwieniu, nie jest zwykłym gładkim kawałkiem blachy.  Znajdujesię tam miejsce, w którym opcjonalnie można zamontować wentylator 120 mm.

be_quiet_silent_base_800_window

Fragment ten przykrywa zaślepka. Można ją regulować w taki sposób, by mogło być tędy zasysane powietrze. Tu również zadbano o detale, tak by oprócz funkcjonalności ścianka mogła pochwalić się także designem.

be_quiet_silent_base_800_window

Całkiem specyficznie wygląda panel górny. Jest on dość wysoki, przez co obudowa sprawia wrażenie dużej. Jego tylna część zawiera otwory wentylacyjne, ale nie zwykłą siatkę czy tego typu rozwiązania, a nacięcia.

be_quiet_silent_base_800_window

Zdaniem producenta budowa panelu ma wpływ na tłumienie hałasu. Panel I/O zawiera duży przycisk Power, który jest ładnie zaznaczony przez podświetlaną na pomarańczowo obwódkę.

be_quiet_silent_base_800_window

Sam przycisk nie jest stabilny jak skała i ma trochę luzu, co znaczy, że można go lekko wciskać po bokach, bez uruchomienia komputera. Taki mały szczegół, ale warto odnotować. Na prawo od niego znajdują się porty USB (po dwa w standardzie 2.0 i 3.0) i wejście/wyjście audio.

be_quiet_silent_base_800_window

Tył zdradza, że sama konstrukcja obudowy w praktyce nie jest tak ogromna, jak to się zdaje na pierwszy rzut oka. Patrząc od góry, widzimy wyloty powietrza, które są własnością panelu górnego. Podobnie wygląda dolna część, jakby była symetrycznym odbiciem tej górnej. To dzięki tym dwóm elementom obudowa wygląda na dużo pojemniejszą.  Podobno takie rozwiązanie opracowano z myślą o osiągnięciu kompromisu między wydajnością chłodzenia, a kulturą pracy.

be_quiet_silent_base_800_window

Chcąc opisać to, co znajduje się pomiędzy tymi panelami, w zasadzie równie dobrze mógłbym skopiować fragment poprzedniej recenzji obudowy. Trzy duże wypusty na węże umieszczono pod wentylatorem.

be_quiet_silent_base_800_window

Dół obudowy prezentuje się bardzo podobnie do górnej części. To gdzie w takim razie podziały się nóżki, czy obudowa może stać na plastikowym panelu? Może, ale nie musi, bo w pudełku znajdują się również nogi, które można zamontować bez użycia narzędzi, po prostu wsuwając w odpowiednim miejscu. Wykonano je z plastiku, dlatego nie polecam siadać na złożonej obudowie.

be_quiet_silent_base_800_window

To by było na tyle, jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny. Gratulacje dla czytelników, którym udało się oderwać wzrok od zdjęć i przeczytać tą część. Teraz podzielę się z Wami wrażeniami, jakie wywołuje montaż podzespołów wewnątrz obudowy.

be_quiet_silent_base_800_window

Wnętrze i montaż

be_quiet_silent_base_800_windowbe_quiet_silent_base_800_window

Panele boczne - ich wewnętrzna część tak samo dobrze wykonana jak i zewnętrzna.


Chcąc dostać się do wnętrza, należy pozbyć się paneli bocznych. Te zostały dobrze dopasowane i nie trzeba się z nimi siłować. Są sztywne i sprawiają wrażenie bardzo stabilnych. Części z oknem faktycznie nie pożałowano materiałów, tak samo jak drugiej materiału wytłumiającego.

be_quiet_silent_base_800_window

Przyglądając się wnętrzu, także tutaj widzimy dbałość o detale i wykonanie. Otwór na backplate chłodzenia procesora jest duży (195 mm szerokości, 155 mm wysokości), a mimo to tacka jest stabilna. Wypusty na okablowanie są porządnie ogumione, tak by osłonki nie ześlizgiwały się podczas przeciągania przez nie przewodów.

be_quiet_silent_base_800_window

Odetchnąłem także, gdy wyszło na jaw, że do montażu płyty głównej nie trzeba stosować śrubek dystansujących. Przy okazji ostatniego testu, przysporzyły mi trochę trudności. Tutaj zastosowano niespotkane jeszcze przeze mnie wypustki. Wystarczy ułożyć płytę główną i przykręcić dołączonymi śrubkami.

be_quiet_silent_base_800_window

Podobnie problemów nie miałem z przymocowaniem zaślepki zewnętrznych portów płyty głównej. Tacka nie jest niestety na tyle szeroka, by oferować zgodność z standardem E-ATX.

be_quiet_silent_base_800_window

Karty rozszerzeń przykręcamy za pomocą szybkośrubek.  Chcąc zamontować kartę graficzną, musiałem skorzystać z możliwości demontażu koszy na dyski.

be_quiet_silent_base_800_window

Zwolniona przestrzeń powinna wystarczyć do montażu akceleratora mierzącego do 400 mm długości. Wystarczy wykręcić kilka śrub, pociągnąć i gotowe.

be_quiet_silent_base_800_window
Kosze są dwa, ten na wysokości typowej dla karty graficznej zawiera miejsce dla trzech twardzieli, a znajdujący się pod nim pomieści cztery HDD. Chcąc zamontować tam dysk, trzeba "przytulić" do niego dodane przez producenta "narty" i przykręcić je odpowiednimi szybkośrubkami. Proces ten przebiega szybko i bezproblemowo, a tak przygotowany zestaw wystarczy wsunąć do kosza. Całość zabezpiecza przed hałaśliwymi drganiami.

be_quiet_silent_base_800_windowbe_quiet_silent_base_800_window
be_quiet_silent_base_800_windowbe_quiet_silent_base_800_window
be_quiet_silent_base_800_windowbe_quiet_silent_base_800_window

Historia związku dysku z koszem ;)


A gdzie przykręcimy SSD? Po jednym zmieścimy pod sufitem każdego kosza na dyski, kolejne dwa można zamontować po drugiej stronie tacki na płytę główną.

be_quiet_silent_base_800_window

Całości trzeba dostarczyć prądu. Pole styku zasilacza z obudową zostało dodatkowo ogumione, co powinno sprzyjać redukcji drgań wytwarzanych przez wentylator zasilacza.

be_quiet_silent_base_800_window

be_quiet_silent_base_800_window

Obok niego można zamontować wentylator mierzący 120 lub 140 mm. Otwory wentylacyjne w tej części obudowy są chronione przed kurzem przez filtr. Można go wyciągnąć pociągając za uchwyt umieszczony w tylnej części obudowy.

be_quiet_silent_base_800_window

Na górze obudowy można zamontować dwa wentylatory o średnicy 120 lub 140 mm. W tym miejscu nie ma żadnego filtra, ale faktycznie jest on tam chyba najmniej potrzebny. Posiadacze chłodzenia wodnego mają dość miejsca, by wepchnąć tam chłodnicę liczącą 240 lub 280 mm długości. Aby dostać się do tego rejonu, trzeba zdemontować górny panel, ale jest to równie bezproblemowe, co demontaż każdej innej części.

be_quiet_silent_base_800_window

Trzeba jeszcze przewlec okablowanie. Dzięki sporej ilości dużych i jak wspominałem, solidnie zabezpieczonych otworów na kable, nie będzie z tym większego problemu. Także miejsca za ścianką jest wystarczająco dużo.

be_quiet_silent_base_800_window

Na koniec podłączamy wentylatory i... nie, nie podłączamy, bo nie ma gdzie. Tu Silent Base 800 plaskaczem wyrwała mnie z zachwytu, bowiem właśnie dotarło do mnie, że konstrukcja pozbawiona jest dodatku w postaci kontrolera wentylatorów. Przydałby się chociaż jakiś spliter, by wszystkie wentylatory można było wpiąć w jednym miejscu. Śmigiełka można co prawda podłączyć do płyty głównej, ale nam zależało, by porównać ich wydajność z obrotami ustawionymi na sztywno, a nie regulowanymi przez płytę, w zależności od temperatur. Stąd zostałem zmuszony użyć kontrolera obrotów LianLi.

be_quiet_silent_base_800_window
Podzespoły zainstalowane, czas wcisnąć przycisk Power!

be_quiet_silent_base_800_window

Testy i wrażenia

Zanim sprawdzimy temperatury, kilka słów na temat kultury pracy. Zainstalowane fabrycznie wentylatory są bardzo ciche, po zbliżeniu ucha do łożyska słychać jego szmer. Lepiej wypadły tylko niektóre wentylatory Noctuy czy firmy Fractal. Warto docenić fakt, że po zwiększeniu obrotów do maksimum, śmigiełka wciąż były ciche.

be_quiet_silent_base_800_window

A jeśli chodzi o tłumienie hałasu, to Silent Base 800 dobrze wypada także w tej kwestii. Co prawda mimo wszystko jest trochę głośniej niż we Fractalu Define R4, ale za to utrzymano bardzo dobry poziom "cichych" obudów z drzwiczkami, które miałem okazję sprawdzić (Bitfenix Collossus, Nanoxia Deep Silence 2). Perfekcyjnie zdał egzamin system montażu dysków twardych, naprawdę nie ma mowy o jakichkolwiek drganiach.

be_quiet_silent_base_800_window

Nanoxia Deep Silence 2 - widzicie silną inspirację Fractalem? Ta marka na prawdę zmieniła rynek.

 

Platforma testowa

 

Procedura testowa

Sprzęt ob­cią­żo­no pro­gra­mem OCCT 4.4.1, wy­ko­nu­jąc test Po­wer Sup­ply. Do spraw­dze­nia tem­pe­ra­tur wy­ko­rzy­sta­łem naj­now­szą do­stęp­ną wer­sję HWMo­ni­tor. Tem­pe­ra­tu­ra oto­cze­nia wy­no­si­ła 23 stop­nie. Ob­ro­ty wen­ty­la­to­rów kar­ty gra­ficz­nej zo­sta­ły usta­wio­ne na sztyw­no, do war­to­ści 40%, pro­gra­mem MSI After­bur­ner. Rów­nież ob­ro­ty wen­ty­la­to­ra chło­dzą­ce­go pro­ce­sor zo­sta­ły usta­wio­ne na sztyw­no, po­przez do­star­cze­nie mu na­pię­cia 12V.

Naj­pierw plat­for­mę roz­grza­łem 20-mi­nu­to­wym te­stem, póź­niej kom­pu­ter do­stał kil­ka­dzie­siąt mi­nut na prze­wen­ty­lo­wa­nie się i usta­bi­li­zo­wa­nie tem­pe­ra­tur pod­czas pra­cy z ni­ską pręd­ko­ścią ob­ro­to­wą wen­ty­la­to­rów. Wów­czas od­czy­ta­łem tem­pe­ra­tu­ry i uru­cho­mi­łem ko­lej­ny 20-mi­nu­to­wy test, po któ­rym po­wtór­nie za­no­to­wa­łem tem­pe­ra­tu­ry.

Na­stęp­nie ob­ro­ty fa­brycz­nych wen­ty­la­to­rów zo­sta­ły usta­wio­ne na mak­si­mum. Plat­for­ma do­sta­ła czas na prze­wen­ty­lo­wa­nie się. Po po­wtór­nym usta­bi­li­zo­wa­niu się tem­pe­ra­tur, test zo­stał po­no­wio­ny. Pro­ce­du­ra zo­sta­ła po­wtó­rzo­na dla dwóch po­zo­sta­łych wa­rian­tów roz­miesz­cze­nia wen­ty­la­to­rów. Wy­ni­ki pre­zen­tu­ją ta­be­le:

Minimalne obroty wentylatorów

 

be_quiet_silent_base_800_window

 

Maksymalne obroty wentylatorów

be_quiet_silent_base_800_window

 

Sprawdźmy wyniki, zestawiając je z testowanymi przez nas ostatnio dwiema konstrukcjami. Antec P380 wyznaczył kosmicznie wysoki próg w dziedzinie wentylacji. Nasza platforma nie mogła się rozgrzać, a powietrze wpadało zimne i “wypadało jeszcze zimniejsze”. Okazało się, że zaciekła rywalizacja wywiązała się pomiędzy bohaterką dzisiejszej publikacji, a małym Fractalem Core 2500, z dwoma fabrycznymi wentylatorami ustawionymi tak, by wyciągały rozgrzane powietrze na zewnątrz.

Plastikowy górny panel i tylna część rozgrzały się i wygląda na to, że dach obudowy niezbyt chętnie rozstaje się z rozgrzanym powietrzem. Wyniki są podobne, natomiast kultura pracy zestawu zamkniętego w Silent Base stała na dużo lepszym poziomie.

Obudowa powinna przypasować posiadaczom coraz bardziej popularnych półpasywnych kart graficznych i cichego układu chłodzącego procesor. Zachowuje złoty środek między wydajnością, a głośnością.

Niebawem do naszego zestawienia dołączą kolejne konstrukcje. Wówczas zaprezentujemy zestawienie temperatur w jednym miejscu.

Podsumowanie

be_quiet_silent_base_800_window

 

Z głębi serca dziękuję czytelnikom czytającym tekst. Wiem, że niełatwo było oderwać wzrok od fotografii. Podziękowania należą się również osobom odpowiedzialnym za wykonanie tej obudowy. Wnosi ona dużo świeżości na rynek i jej wygląd poprawi humor każdemu, kto zdecydował się w nią zainwestować. Nawet jeśli postawicie w ją w pomieszczeniu będącym muzeum zabytków czarno-białej epoki Edwarda Gierka, wszystko wokół radośnie zaiskrzy.

A teraz do rzeczy. Poza, moim zdaniem, genialnym wyglądem, konstrukcja charakteryzuje się solidnym wykonaniem. Obudowa jest bardzo funkcjonalna. Nawet jeśli nie wszystkie funkcje stworzone z myślą o wyciszaniu rzeczywiście działają idealnie, to obudowa spodoba się także fanom ciszy. Zastosowane wentylatory są ciche i wystarczająco wydajne, a ich wygląd to majsterszyk, tak samo jak wykonanie każdego detalu. Montaż i późniejszy demontaż podzespołów okazał się bezproblemowy i pobiłem chyba swój rekord, jeśli chodzi o czas wykonania tych czynności.

Całości powinien dopełnić kontroler obrotów wentylatorów. Niestety tego elementu zabrakło i dla osób kierujących się bardziej rozumem (i portfelem) niż sercem, oznacza to zainwestowanie niemałej kwoty na dodatkowy panel sterujący. Może zobaczymy go w kolejnej obudowie be quiet!? Oczywiście prosimy firmę o wyprodukowanie czegoś jeszcze lepszego, zbudowanego z jeszcze lepszych materiałów i zachęcamy do wykorzystania prawdziwego aluminium.

be_quiet_silent_base_800_window

 

Kingston DDR3 Savage Beast Fury

>> Dys­ku­sja na te­mat pu­bli­ka­cji <<

  • Asus
  • Chieftec
  • Enermax
  • Cooler Master
  • Gigabyte
  • BenQ
  • Aquatuning.pl
  • Zotac
  • Cenowarka.pl
  • Seagate
  • XFX
  • Intel Corporation