Witam

Chciałbym trochę poteoretyzować. Jestem generalnie fanem malutkich obudów i co rusz kombinuję co można by do takowej zmieścić. Moja aktualna buda standardowo mieści max radiator 120mm, ew. po jakichś lekkich modach dało by radę upchnąć 140 mm. Oczywiście opus magnum w tej kategorii to pełny custom loop w obudowie wiekości akumulatora samochodowego .

I teraz czas na teoretyzowanie. Ile dobrej klasy radiator 140mm mógłby uciągnąć? Szperając w czeluściach internetu trafiłem na test HW Labs Nemesis GTX 140. Wynika z niego, że przy konfiguracji push/pull i wentylatorze 1300 obr/m rozprasza on ok. 182 watów/10K. Wydaje się dość dużo. Obniżając oczekiwania i celując w temp płynu Ok 45 stopni C w warunkach pokojowych, powinno dać deltaT=~20 stopni w normalnych warunkach i wystrzelić odprowadzanie ciepła na >350Wat. Zakładając że bloki nie są z tektury, można by założyć że przy płynie w takiej temperaturze, komponenty będą się grzały do maks 60 stopni. Brzmi przyzwoicie, tak samo jak dwa wentylatory na 1300 obr/min też.

Z cyferek powyżej wynika, że taki radiator i dwa śmigła powinny sobie akurat dać radę z całkiem mocarnym zestawem, czyli jakieś 6-rdzeniowe CPU z 95 wat TDP (core i7 8700 albo ryzen 2600x) i mocne GPU - nawet 1080Ti ma "power consumption" w okolicach 250Wat, więc sama emisja ciepła powinna być nawet niższa. Oczywiście wszystko na stock'ach.

Wizja jednej chłodnicy 140mm, która chłodzi takie mocne klocki, utrzymując je w praktyce w okolicach 60-70 stopni (czyli ihmo akceptowalnie) brzmi nawet kapkę niewiarygodnie. Z drugiej strony, jeśli nie popełniłem jakiegoś strasznego nadużycia w przeliczeniach, to tak właśnie powinno być. Czy takie coś mogło by zadziałać? Co sądzicie?