Po tym jak zainstalowałem po raz 5 Ubuntu , mam już dosyć i piszę tutaj...
Po raz kolejny wyskakuje mi error : out of disc
grub rescue:

Dysk nie był formatowany ... wydaje mi się że Ubuntu to zrobiłm .
Podczas instalacji wybrałem opcję : usuń dane i zainstaluj na całym dysku.

Jedynie raz udało mi się włączyć kompa z innym błędem ...
GNU Grub i były tam komedny do wybrania . No to piszę boot.
Pokazuje że nie ma kernela. Wpisuję xnu_coś tam_load xnu_kernel.
To pokazuje że nie ma dump ... To piszę komendę jw dump.
Pokazuje że nie ma czegoś tam ...

Ubuntu startuje tylko z płytki ... Co mi po tym? Chcę mieć stabilny komputer.

Macie pomysły? Uwaloną wersję pobrałem? Jeśli tak to sobie odpuszczę linuxa na kilka dni...
Jak będę miał nowego pcta i czas wolny to może się za to wezmę..

Ps: jak wpisywałem do grub rescue sudo grub-install albo sudo update-grub2 wywalało mi że nie ma takiej komendy ...
Dobrze że lapek działa .

Ps;2 Deskopt pc rulez... Puściłem rocka na lapku . Nie umie biedny go odtworzyć , niby nówka a dzwiękówki nie mogli dać dobrej? Jestem ciekaw jaka w asrocku pro 3 jest.
Forgottena na youtube włączyłem . xP nawet przez głośniki podłączyłem ... nic nie dało :)