Strona 22 z 26 PierwszyPierwszy ... 12181920212223242526 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 211 do 220 z 259

Wątek: Japan Corner - manga, anime, japońskie gry

  1. #211
    Użytkownik Extreme overclocker Reputacja:   (32) Awatar blabla123
    Dołączył
    02.2014
    Skąd
    WLKP
    Posty
    2,706
    Wole zbierać puste butelki po piwku

  2. #212
    twoja tesciowa Guru overclockingu Reputacja:   (27) Awatar Dziarson
    Dołączył
    03.2012
    Skąd
    Republika Czeska
    Posty
    5,550
    Cytat Zamieszczone przez RemiKo Zobacz posta
    Takie tam z Poksów:

    Służbówka: (25lvl)


    Prywatny: (23lvl)


    Nie pytajcie

    BTW. Na dwa konta można fajnie przyszaleć na gymach.
    Jako na serio , czy do reszty poebało
    Za każdą moją wypowiedz braną dosłownie nie odpowiadam, za szkody powstałe na sprzęcie,wynikające z zastosowania moich propozycji też nie odpowiadam. Jestem inny, jestem Fanboyem Intela i nie obchodzi mnie jak długo bronić AMD będziecie, ja stwierdzę, że jest nic nie warte.A to że moje graty wytrzymują o 1V więcej niż Wasze to tylko moja ręka.



  3. #213
    Użytkownik Extreme overclocker Reputacja:   (32) Awatar blabla123
    Dołączył
    02.2014
    Skąd
    WLKP
    Posty
    2,706

  4. #214
    HWBot Team Początkujący overclocker Reputacja:   (4) Awatar RemiKo
    Dołączył
    01.2014
    Skąd
    ~Kluczbork
    Posty
    43
    Dla tych, co dali się nabrać na moje przeogromne poświęcenie:



    I pozamiatane Kosztowało mnie to założenie dwóch kont, zalogowanie się na smartfonie, stworzenie postaci oraz odpalenie bota w tzw. międzyczasie w pracy Raptem 15 min klikania. Po trzech dniach efekt jak na screenach w poprzednim poście.

    Mieszkając na wsi nie miałem wogóle startu, bo poksów mało i pokestopa ze świecą szukać. Moją intencją było powkurzać troszeczkę dzieciarnię w sąsiedniej wsi na gymie

    Bota odpalam w Central Parku w Nowym Jorku i po niecałych 8 godzinach ze świeżego konta mam 21 lvl i masę świetnych poksów do ewolucji.

    Nawet posiadając tak potężne narzędzie, nie jest łatwo "złapać je wszystkie"

    Ogólnie polecam dla ludzi nie mających czasu się bawić w takie dziadostwo, ale chcących obadać sprawę trochę poważniej Dla zabawy
    Spolier:

    Dla ciekawskich:

    http://www83.zippyshare.com/v/YDUIlath/file.html

    Wiem, że stara wersja, ale po odpaleniu dociąga update do najnowszej.

    Przy okazji:

    Longitude dla Central Park New York: -73.974187

    Latitude dla Central Park New York: 40.771133

    Życzę miłej zabawy!

  5. #215
    Użytkownik Extreme overclocker Reputacja:   (32) Awatar blabla123
    Dołączył
    02.2014
    Skąd
    WLKP
    Posty
    2,706
    Cytat Zamieszczone przez blabla123 Zobacz posta
    Misja na ten tydzień to:
    - Akagami no Shirayuki-hime drugi sezon
    - Aku no Hana
    - Amagi Brilliant Park

    Alternatywa:
    - skończyć Akatsuki no Yona (nie chce mi się dziadostwo online ładować )
    - skończyć Mouretsu Pirates (to samo jak wyżej, jakieś problemy techniczne?)

    Był też drop D.Gray-Man'a, niby nie jest to złe anime, pierwsze 3-4 odcinki były ok i dalej nie odrzuca mnie ono ani nie zachwyca ale po 2 odcinkach zwykle kończy się drzemką
    Może kiedyś wrócę do tego.
    Więc Akatsuki no Yona zaliczone. Anime jest takie se niestety, sądziłem, że będzie lepsze. Ogólnie takie szkolne 3 gdybym miał ocenić. Fabuła jakich wiele, ginie król więc rozpieszczona księżniczka wraz ze swoim przyjacielem z dzieciństwa, który jest też jej ochroniarzem zarazem, musi uciekać z królestwa. Jako iż posiada czerwone niczym płomień ognia włosy to płynie w niej krew wybrańca, który według legendy umie zapanować nad legendarną smoczą siłą, którą ów smok obdarzył wybranych ludzi. Anime samo w sobie nie jest złe, historia nawet z początku wydaje się ciekawa, bohaterka z dziecka musi stać się kobietą, musi poradzić sobie z prawdziwą rzeczywistością i realnymi problemami jakimi wcześniej nie zawracała sobie głowy. Jednak tak gdzieś w połowie niestety staje się to kolejnym tasiemcem, po 24 odcinkach to dopiero połowa drogi, spokojnie w tylu epizodach by się mogli zmieścić i fabuła niewiele by pewnie straciła. Same postacie jakoś mnie nie przekonują, są trochę drętwe, dziecinne, muzyka też jest jakaś taka nieprzeszkadzająca ale w sumie nijaka. Szkoda, bo był potencjał.

    Drugi sezon Akagami no Shirayuki-hime również skończyłem i tutaj nie ma niespodzianek. Niby dostałem to samo co w pierwsze serii ale dalej ma to swój urok i oglądało się bardzo przyjemnie.

    Aku no Hana - dawno nie oglądałem tak niejednoznacznej serii. Na początku mnie zaciekawiło, potem trochę znużyło, nawet zniechęciło... potem znów znużyło, zaciekawiło... było kilka dłużyzn, z pozoru niepotrzebnych scen, a potem gdzieś za połową wciągnęło mnie do reszty. Brak mi słów na opisanie tego choć właśnie je skończyłem. Na pewno sięgam po mangę choć nigdy tego nie robiłem nawet z najlepszymi seriami jakie oglądałem. Anime też niestety kończy się w najlepszym momencie i trzeba czekać na kontynuację, ja nie wytrzymam i zabieram się za mangę, która podobno jest 100x lepsza i ogólnie sprawniej prowadzi całą historię, choć też nie ma końca jeszcze jej wydania. Tutaj najlepsze nie nadchodzi, a mamy tylko migawki kontynuacji... i to jest największy minus tego anime. Zakończenia w trakcie oglądania wydały mi się realne dwa, no i po tym co zobaczyłem to chyba dobrze wyczułem do czego to zmierza.
    Na razie na MALu oceniłem na 9 ale waham się czy nie walnąć 10... nawet pomimo tego, że anime jest o wiele gorsze niż manga i nie miało zakończenia tak właściwie.
    A o co chodzi? Zaczyna się dość niewinnie, poznajemy Takao, cichego i nieśmiałego przeciętniaka zafascynowanego czytaniem książek. Jego ulubioną pozycją są tytułowe "Kwiaty Zła" (Najbardziej znane dzieło Charles’a Baudelaire’a, wydane w 1857 r. Kwiaty Zła operujące odważną erotyką, brzydotą oraz obrazami pełnymi śmierci i zła, wywołały skandal i proces sądowy, w wyniku którego poeta i wydawca zostali ukarani grzywną za niemoralność, a sześć wierszy usunięto. W tym niezwykłym zbiorku powracające motywy i tematy: Dobra i Zła, Boga i szatana, grzechu pierworodnego,...). Nasz bohater podkoc***e się w koleżance z klasy i w pewnym momencie, sam nie wiedząc do końca dlaczego kradnie jej strój od wf-u. Widzi to klasowa dziwaczka i tak zaczyna się cała historia, zmusza go ona do wielu dziwnych sytuacji, w pewnym sensie pastwi się nad nim. On natomiast pomimo strachu spełnia jej wszystkie życzenia, w pewnym momencie czuć, że działa to trochę jak syndrom Sztokholmski. Pomimo tego, że wie iż Nakamura może zrobić/wymyślić coś złego to i tak on chce się z nią spotkać i godzi się na wiele rzeczy. I tutaj nie chciałbym więcej zdradzać, bo jest co oglądać i nad czym myśleć.
    Do tego muza gniecie suty!

  6. #216
    Użytkownik Extreme overclocker Reputacja:   (32) Awatar blabla123
    Dołączył
    02.2014
    Skąd
    WLKP
    Posty
    2,706
    Kolejne dropy

    Amagi Brilliant Park - nie wiem jak wytrzymałem aż do 10 odcinka, bo seria od samego początku jest nuuuuudna jak cholera, humoru zero, wszystko byle jak zrobione choć pomysł z upadającym parkiem rozrywki był nawet spoko.

    Angel Beats! - skąd tak wysokie oceny dla tego anime? Tutaj również od samego początku wiele nudą! Po 4 odcinkach przeszedłem od razu do 2 ostatnich... dobrze, że tak zrobiłem, bo pewnie po kolejnym odcinku też bym pewnie przestał oglądać i tak.
    Niby nie zaczyna się źle, koleś po śmierci trafia do innego "świata" i tam ma walczyć z jakąś laską, którą uważają za boga... wtf? Zginąć nie można, do tego jakieś NPC... dno! Po 2 odcinkach już miałem tego dosyć, nie zapowiadało się na nic innego niż jakieś szkolne życie ale po śmierci. Czyli nuda, kolejny raz szkoła... do porzygu... totalnie mi już obrzydzili te klimaty choć nigdy nie byłem jakoś nimi zainteresowany.

  7. #217
    Użytkownik Extreme overclocker Reputacja:   (32) Awatar blabla123
    Dołączył
    02.2014
    Skąd
    WLKP
    Posty
    2,706
    Death Parade - tym razem seria, wcześniejsze Death Billards to kinówka, w której odwiedzamy bliżej nieokreślone miejsce gdzie po śmierci ludzkie życie zostaje ocenione. Nie ma nieba, nie ma piekła, jest reinkarnacja albo trafienie w pustkę... fajny motyw ogólnie. Ludzie mają drugą szansę zanim zostaną ocenieni gdzie trafić, grają w jakąś grę, np. w bilard czy rzutki i od jej wyniku, a także z ich wspomnień wybierana jest opcja. Film oglądało mi się lepiej, wiele rzeczy nie jest wyjaśnione i można sobie samemu to zinterpretować, serial jest trochę od kuchni, trochę się wyjaśnia, trochę dalej to domysły. Ogółem dobre szkole 4 za serię i 4+ za film. Film był wcześniej i ewentualnie polecam od niego zacząć, jak się spodoba to można i serial obejrzeć.

  8. #218
    Użytkownik Extreme overclocker Reputacja:   (32) Awatar blabla123
    Dołączył
    02.2014
    Skąd
    WLKP
    Posty
    2,706
    Neon Genesis Evangelion - skusiłem się na to coś... ****a ale to jest po****ne! Lubię takie serie ale tutaj to było przegięcie!
    Sporo osób się nad tą serią spuszcza, uważa za kultową. Nie ma tam nic specjalnego. O ile jeszcze pierwsza połowa ujdzie, bo jest o mechach, walce z aniołami, poznawaniu bohaterów to od momentu jak zaczyna się ten cały mistyczny bełkot to coraz mniej ma się ochotę to oglądać. Z początku nie było to nawet źle zaczęte ale im bardziej w głąb tym jest więcej pytań (masa!!!) niż odpowiedzi! Końcówka nie wyjaśnia absolutnie niczego, 2 ostatnie odcinki to jazda na hard tripie chyba Tylko skończony idiota mógł to zatwierdzić jako skończoną serię...
    To samo tyczy się bohaterów, jakieś wielkie spuszczanie się nad Asuką czy Rei... ja *******ę jakim trzeba być ****em... irytujący miał być główny bohater podobno... On był najmniej w****iający, ba nawet można go polubić. Rei to drętwa kukła od samego początku więc jako jedna z bohaterek to mi powiewa koło lewego jajca... Asuki nie da się oglądać, a co dopiero słuchać To jedna z najbardziej w****iających postaci jakie widziałem w anime
    Gdyby nie niezły początek pewnie bym to ocenił bardzo niski, tak jest śreeeeeednio na jeża.
    Muza nie istnieje w tym anime, nie wpadło mi w ucho cokolwiek bym spamiętał czy po obejrzeniu serii słuchał przez jakiś czas kawałków na YT.
    Kreska jest ok nawet jak na dzisiejsze standardy, postacie są jedynie dość koślawe, zwłaszcza Asuka odrzuca człowieka od ekranu, reszta ujdzie w tłumie. Tła są dobre, dość szczegółowe, nie ma przejaskrawionych kolorów, dobra stara szkoła. Nieźle wypadają same roboty czy sprzęt wojskowy, ten ostatni nawet całkiem dobrze wypada przy całości.

    End of Evangelion - miało być wytłumaczone wiele spraw... podobno zrobili prawdziwą końcówkę serii, bo fani się tego domagali Tutaj ponownie pytam jakim trzeba być ****em by prosić o wytłumaczenie tej wspaniałej, kultowej serii? Nikt nie skapował wizji po LSD, że wymaga się jakiegoś wytłumaczenia?
    Pierwsza połowa filmu do obejrzenia jak najbardziej, potem od połowy znów robi się hard trip i nie da się tego oglądać. 10 raz próbuję to skończyć i po minucie robię pauzę by za moment przetrwać kolejną minutę tego gówna na ekranie!!!
    Jest jeszcze jakiś Death & Rebirth i Death^True ale nikt ani nic nie zmusi mnie to obejrzenia tego!!!

  9. #219
    Ex-Redaktor Extreme overclocker Reputacja:   (66) Awatar ivanov
    Dołączył
    08.2011
    Skąd
    KRK
    Posty
    4,786
    Widzę, że do Ciebie nie trafił Evangelion. Szkoda Dla mnie absolutnie świetne anime, jedne z najlepszych. Głównie za sprawą klimatu.

    Warto przeczytać wszystko co jest na Wikipedii, jeśli chodzi o Evangeliona. Wówczas sporo rzeczy się układa w całość i wyjaśnia. Bez tego faktycznie trochę trudno skapować niektóre wątki.

    Cóż, Rei to chyba jeden z bardziej hardkorowych przypadków kuudere Ale ja ją lubiłem na swój sposób. Nawet mam z nią wallscrolla

    Asuka też mnie wnerwiała No ale nie powiesz, że Katsuragi nie była fajna

    To o czym mówisz, to remake w 3D. Jest troszkę zmieniona fabuła i dołożony jeszcze jeden pilot + EVA, aczkolwiek tego jeszcze nie widziałem.
    8018 MHz

    i7-5960X = X99-SOC Force = HD7970 Lightning = 32 GB DDR4 = SSD 950 PRO = SeaSonic X-760 = NZXT H630 = Strix Raid DLX

  10. #220
    Użytkownik Extreme overclocker Reputacja:   (32) Awatar blabla123
    Dołączył
    02.2014
    Skąd
    WLKP
    Posty
    2,706
    Nie trafia to mnie, bo robi się bełkot, wystarczyło wplątać ze 2-3 wątki do całkiem niezłego początku i mamy dobry mix walki, fabuły i postaci, bo jednak większość przypadła mi do gustu. Rei bezpłuciowa ale ok, Asuka nie do zniesienia, te niby drugoplanowe całkiem sympatyczne. Nawet ojciec, jako chyba jedna z tych najbardziej negatywnych, mi podszedł.
    Zagłębiać się na wikipedii w to nie zamierzam, bo szkoda mi czasu. Co to za radość z oglądania anime i szukania po internecie co autor miał w nim na myśli
    Przekombinowali i tyle. Bez obrazy ale jak czytam, że jest za****ste i uj wie jakie, spuszczać się nad tym może co najwyżej gimbaza, bo i tak nie wie o co chodzi, a są fajne poryte obrazki na końcu
    Mnie wizja końca/początku świata/życia czy poszukiwaniu własnego miejsca w rzeczywistości nie przekonała.
    Sam pomysł umieszczenia duszy w maszynie jak najbardziej do mnie przemawia, GITS to jedno z moich ulubionych anime ever, ale winni się skupić na połączeniu użytkownik=Eva i zwrotem akcji powinien być pierwszy szał u Ikariego i to powinien być główny wątek tej serii. Jak to jest, że w trybie berserk ten biomech działa bez zasilnia, jaki wpływ ma na to psychika (negatywne przeżycia) jego właściciela.
    A tak mamy pseudo bogów, jakieś inne nawiązania religijne, robi się galimatias straszny, bo nie wiem w zasadzie o czym wpierw myśleć. Każdy nowy wątek po chwili zamienia się w kolejny i nagle nie wiesz co jest ważne, a co możesz pominąć w fabule, że tak powiem. Ale jest tego tyle i większość dość ważna, że w pewnym momencie jest to przebajerowane. Mi to zdecydowanie nie odpowiada.
    Najgorsze w tym jest to, że obrzydziło mi to teraz wszystko. Nie mam ochoty nic oglądać

    Sądzę też, że bardziej powinni skupić się na samych aniołach, niby jest ta przepowiednia... ale w zasadzie nie wiesz co to za przepowiednia. Wiesz tylko, że ma być ich jakaś liczba i nic więcej. Szkoda, bo to też mógł być główny wątek i wystarczyło by wokół tego dalej rozwijała się seria.
    Nie wiesz w zasadzie czym są, skąd pochodzą, po co walczą (albo to ludzie z nimi walczą, bo nie wiedzą czym są i pierwsi ich zaatakowali). Niby każdy kolejny z innym kształtem przestawia jakby kolejną próbę dotarcia do ludzkości. Wpierw są jakby prymitywne, mają jakiś jeden cen, potem są już bardziej zaawansowane, w końcu próbują dotrzeć do Ev, mieć z nimi kontakt. Ale też się uczą, niby skąd wiedzą gdzie jest siedziba NERV? Rozumiem gdyby to było na zasadzie jest jeden typ anioła i on ewoluuje w trakcie tej jego "misji". A tak co chwil jest inny ale ma jakby wspomnienia tego poprzedniego.
    A tak to okazuje się, że c*** z aniołami, bo i tak jest koniec świata przez ludzi (?), bo nawet nie wiem jak nazwać tych pociągających za sznurki. Bronią się przed aniołami ale na końcu i tak cieszą się i akceptują, że wszystko *******nie
    Ostatnio edytowane przez blabla123 ; 20-09-2016 o 22:44

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •